Chwile grozy przeżyły osoby bawiące się w sobotę, 1 października na dyskotece w Brzezi pod Sannikami. Do lokalu wtargnęła grupa zamaskowanych mężczyzn, uzbrojonych w kije bejsbolowe. Bili każdego kto nawinął się pod rękę. Sześć osób w wyniku doznanych obrażeń trafiło do szpitala. Są to młodzi mężczyźni w wieku od 15 do 28 lat. Policji udało się zatrzymać pięciu napastników, obecnie trwa ustalanie kolejnych uczestników napadu.Właściciel lokalu wraz z pracownikami ochrony próbował odeprzeć atak. Kiedy bandyci zaczęli uciekać samochodami, ruszył w pościg, próbując nawet zepchnąć z drogi jedno z aut, jednocześnie o trasie pościgu informował przez telefon komórkowy policję.
– Właściciel dyskoteki połączył się najpierw z oficerem dyżurnym naszej jednostki, a później z Komendą Miejską Policji w Płocku. Dzięki bardzo dobrej współpracy z kolegami z Płocka, którzy przygotowali blokadę, udało się zatrzymać pięciu napastników uciekających audi. Mają oni od 21 do 41 lat. Najstarszy jest mieszkańcem Włocławka, pozostali to płocczanie. Czterech z zatrzymanych trafiło już do aresztu na najbliższe trzy miesiące, piąty ma dozór policyjny. Ustalamy pozostałych uczestników napadu oraz okoliczności zajścia – powiedział mł. insp. Jarosław Brach, komendant powiatowy policji w Gostyninie.
Policja bierze pod uwagę różne, nawet najbardziej nieprawdopodobne przyczyny napadu. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy organizatorem najazdu mógł być mieszkaniec Płocka. Także z nieoficjalnych informacji wynika, że policja wstępnie wykluczyła, by przyczyną była próba wymuszenia haraczu lub sprawy związane z handlem narkotykami.
Pewne jest natomiast, że funkcjonariusze ustalili marki i numery rejestracyjne jeszcze dwóch samochodów, którymi uciekali pozostali bandyci. Były to: fiat cinquecento i ford eskort. Wiadomo, że pojazdy zostały skradzione we Włocławku.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze