Zbigniew Pronaszko, bo o nim mowa, od dwóch lat mieszkał wtedy w Zakopanem. Otaczała go już sława – artysta był autorem cenionych, tradycyjnych w środkach, a symbolicznych w wymowie obrazów. Nic więc dziwnego, że to właśnie jemu Wincenty Szymborski, ojciec przyszłej noblistki, zarządca zakopiańskich dóbr hrabiego Władysława Zamoyskiego, zlecił wykonanie fresku przedstawiającego Matkę Boską Częstochowską na ścianie Bazaru Polskiego. Bazar zbudowano kilka lat wcześniej, na koszt hrabiego, przy Krupówkach.
Pronaszko zlecenie przyjął, pracę rozpoczął. Front Bazaru Polskiego otoczył jednak specjalnym rusztowaniem. Być może nie chciał zawczasu zdradzać ogółowi, że pożegnał się z symbolizmem, a sercem jego zawładnął kubizm, fowizm – słowem: awangarda. Do Szymborskiego doszły słuchy, że Pronaszko maluje „na sposób kubistyczny”, poprosił nawet o szkic fresku. Artysta zaprezentował mu tradycyjny rysunek, zarządca uznał, że nie ma powodów do zmartwienia.
Skandal wybuchł po odsłonięciu. Fresk okazał się pracą na wskroś awangardową – „kubistycznym dziwactwem”, „przekrojem salcesonu” – jak określał go wstrząśnięty Szymborski. Wściekli byli także górale. Fresk natychmiast zagipsowano, a Pronaszko, w obawie o swoje bezpieczeństwo, musiał ukrywać się przez kilka dni w górach. Mieszkańców Zakopanego udało się uspokoić dopiero Stefanowi Żeromskiemu.
Zakopane okazało się gotowe na Pronaszkę dopiero w roku 2013. Wtedy to umieszczono na Bazarze Polskim wydruk fresku na specjalnym podłożu. Oryginalnego malowidła nie udało się wydobyć spod gipsu w zadowalającym stanie. Na szczęście zachowało się zdjęcie pracy – na jego podstawie odtworzono kubistyczną Matkę Boską. Inicjatorom powrotu Pronaszki na Bazar Polski fotografię przekazała… Wisława Szymborska.
Ową fotografię i zdjęcia wydruku na Bazarze znajdziecie bez problemu w sieci.
Nasz obraz zakopiańskiego skandalisty czeka na Was na wystawie art déco przy ul. Kolegialnej 6. Przedstawia prof. Jana Stanisława Bystronia i pochodzi z roku 1930.
Czy profesorowi podobało się zostać „kubistycznym dziwactwem”? Na ten temat źródła milczą.
Milena Orłowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze