Reklama

Autobusowy węzeł gordyjski

12/12/2013 08:26
Mieszkańcy Rogozina (gm. Radzanowo) i okolic od dłuższego czasu domagają się autobusowego połączenia ich miejscowości z płockimi Podolszycami. Wójt Radzanowa, Tadeusz Pokorski przyznaje, że mieszkańcy mają rację, ale sprawa nie jest taka łatwa.
Mieszkańcy Rogozina i Stróżewka są rozgoryczeni brakiem autobusowego połączenia z Podolszycami. „Mieszkam na osiedlu Stróżewko od czterech lat i zaczynam żałować swojej decyzji. Problemy związane z brakiem sieci kanalizacyjnej czy gazowej to nic w porównaniu z brakiem połączenia z Podolszycami. Mieszkamy 3 kilometry od Płocka, a nie możemy dojechać autobusem do pracy, a nasze dzieci do szkół” – napisał w liście, który trafił do naszej redakcji, jeden z mieszkańców Stróżewka. Zaznacza, że na zebraniu wiejskim zorganizowanym z mieszkańcami Rogozina i Stróżewka była informacja o planach uruchomienia połączenia od czerwca. Potem termin przesunięto na sierpień i do dziś nic się nie zmieniło. Autor listu apeluje do wójta, aby w końcu coś zrobił w kierunku rozwiązania tego problemu.
Wójt Tadeusz Pokorski nie ukrywa, że mieszkańcy Rogozina i Stróżewka mają rację. – Zgadzam się, że trzeba połączyć Rogozino i Stróżewko z Podolszycami. To niepodważalne. Ale nie jest to taka łatwa sprawa – mówi wójt. Oczywiście chodzi o kwestie finansowe. Dzisiaj gminę Radzanowo obsługuje prywatna linia P4. Ale na Podolszyce nie jeździ. Tadeusz Pokorski tłumaczy, że pojawiły się sugestie, aby zrezygnować z P4 i oddać się w ręce płockiej Komunikacji Miejskiej. – Ale to sprawa zwiększenia nakładów na komunikację z budżetu gminy o sto procent. Dzisiaj za kursowanie autobusów P4 płacimy 178 tys. rocznie. Gdybyśmy chcieli, aby tyle samo kursów dziennie wykonywały autobusy Komunikacji Miejskiej, musielibyśmy wydać blisko 360 tys. zł, bo Komunikacja jest dwukrotnie droższa. To decyzja radnych, czy zdecydują się na taki krok, ale tych pieniędzy nie mamy w budżecie – mówi Tadeusz Pokorski.
Zaznacza, że inną kwestią jest zorganizowanie kursów na Podolszyce. Obiecuje, że będzie sprawdzał, czy nie uda się „puścić” autobusów P4 na Podolszyce. – Będę rozmawiał z właścicielem P4 w tej sprawie. Na razie dotarły do mnie informacje, że stwarza mu się problemy w zorganizowaniu kursu z Rogozina na Podolszyce. Będę to sprawdzał. Mam nadzieję, że uda się zorganizować dwa lub cztery kursy. Ale to raczej dopiero w przyszłym roku – mówi Tadeusz Pokorski.    (gsz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości