Wszystkie osiedla mieszkaniowe w Płocku mają jeden wspólny, podstawowy problem. Brak miejsc parkingowych. A samochodów przybywa już nie tylko z roku na rok, ale z miesiąca na miesiąc. Właściciele pojazdów patrzą więc łakomym wzrokiem na każdy wolny skrawek wokół bloku, by tam zostawić swoje auto.
Taki sam problem mają mieszkańcy wieżowca przy ul. Lotników. Drogi dojazdowe do sąsiedzkich bloków są zapełnione parkującymi pojazdami. – Część wolnej przestrzeni zajmuje trzepak - opowiada jedna z mieszkanek. – Może dziś jest mniej chętnych do wykorzystywania tego urządzenia, ale w tak dużym skupisku bloków niemal codziennie ktoś rozwiesza chodniki i trzepie. Niestety, bywa, że ta czynność jest niemożliwa do wykonania, a to za sprawą kierowcy zielonego citroena, który notorycznie parkuje w tym miejscu. Nie ma jak dojść do trzepaka, a jeśli nawet się uda, to trudno wykonać tę prostą czynność. I to nie chodzi mi o to, żeby nie zakurzyć pojazdu. Wiele razy dzwoniłam do Straży Miejskiej, zgłaszałam problem, ale nie udało się go rozwiązać.
Nasza czytelniczka próbowała nawet dodzwonić się do Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta, ale od razu jej odpowiedziano, że mogą pomóc w innych sprawach. – Gdyby ktoś mnie maltretował albo gdyby kot nie mógł zejść z drzewa, to mogliby pomóc, ale w sprawie parkowania samochodów muszę szukać gdzie indziej - dodała nasza czytelniczka.
Poprosiliśmy o wyjaśnienie tej sprawy rzeczniczkę prasową Straży Miejskiej Jolantę Głowacką. – W tym konkretnym przypadku strażnicy nie mają podstaw do interwencji - tłumaczy i wyjaśnia, że na terenie osiedli są różnie oznaczone parkingi. Jeśli przed wjazdem jest znak strefa ruchu lub zamieszkania, wtedy kierowcy muszą zostawiać swoje pojazdy tylko w miejscach do tego wyznaczonych. Kiedy takiego znaku nie ma, wtedy dozwolone jest parkowanie dowolne, oczywiście nie na trawniku i nie na chodniku, bo zawsze obowiązują przepisy kodeksu o ruchu drogowym.
Podobnie jest w przypadku, gdy postawiony został tylko znak parkingu, a nie zostały wyrysowane linie, w jaki sposób należy zostawiać auto. Wtedy również jest pełna dowolność, choć większość kierowców doskonale wie, że trzeba to robić tak, by zmieściło się jak najwięcej pojazdów. Jeśli jednak, przynajmniej teoretycznie, zaparkowany samochód nie utrudnia ruchu innym pojazdom ani pieszym, wtedy interwencja nie może być podjęta.
Na parkingu przy ul. Lotników nie ma żadnego znaku, a droga dojazdowa jest administrowana przez spółdzielnię. Strażnicy poinformowali administrację osiedla, że został zgłoszony taki problem i być może zostaną podjęte decyzje o wyznaczeniu strefy zamieszkania. W tym przypadku trzeba się jednak liczyć z utratą kilku, a nawet kilkunastu miejsc parkingowych, na co pewnie mieszkańcy nie będą chcieli się zgodzić.
Co więc można zrobić w tej lub podobnej sytuacji? Przecież takich przypadków w mieście nie brakuje. Najprościej jest zadzwonić do Straży Miejskiej pod bezpłatny nr 986 i zgłosić interwencję. Strażnicy na pewno przyjadą, ale wówczas podejmą interwencję nie tylko w zgłaszanej przez nas sytuacji, ale w stosunku do wszystkich kierowców, którzy nie przestrzegają przepisów.
Można też zgłosić się osobiście, przekazać zdjęcie nieprawidłowo zaparkowanego pojazdu i złożyć oświadczenie o utrudnieniach w poruszaniu się po drodze. Bywa przecież tak, że strażnicy przyjadą na interwencję, a wcześniej nieprawidłowo zaparkowany pojazd odjedzie. Zdjęcie jest w takim przypadku dowodem.
Innym sposobem jest sprawdzenie, także pod nr 986, kiedy rejonowy Straży ma służbę, umówienie się i przedstawienie problemu. Raz, a czasem częściej, w miesiącu jest wspólny patrol strażnika i policjanta. W takim terminie można spotkać się z mundurowymi i wyjaśnić sprawę.
Najlepszy wydaje się inny sposób. Rozmowa z osobą, która notorycznie źle parkuje swój pojazd. Zwykle nie znamy po nazwisku naszych sąsiadów, ale wiemy, kto jakim jeździ samochodem. Spotykamy się przecież na parkingu, poszukując wolnego miejsca. Jeśli rozmowa nie pomoże, wtedy trzeba się chwycić bardziej drastycznych metod.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze