Reklama

Audioriver znów odmienił miasto

02/08/2016 11:04
Za nami najważniejsze polskie święto fanów muzyki elektronicznej. Audioriver znów na kilka dni odmienił nasze miasto. Na plaży nad Wisłą bawiły się tysiące gości z kraju i zagranicy. Ożyła też Starówka, a przy okazji ul. Grodzka i Tumska. Nawet z pływających po Wiśle przez weekend statków, słychać było muzykę elektroniczną.
Audioriver rozpoczął się w piątek po południu Targami Muzycznymi na Starym Rynku. To była taka rozgrzewka przed głównymi, nocnymi wydarzeniami na płockiej plaży, zwłaszcza dzięki muzyce, która płynęła z Burn Stage. Zagrali m.in. Guti live i Lee Burridge. Dodatkowo, na rozstawionych na Starówce kramach znaleźć można było sporo ciekawostek: od sprzętu grającego, przez płyty winylowe po t-shirty. Wystawiały się tutaj także stowarzyszenia, wiele marek i organizacji związanych z kulturą i muzyką alternatywną. Wstęp na targi był darmowy. I w piątek, i w sobotę na Starym Mieście było więc tłoczno. Ale to również zasługa lokali gastronomicznych, które można zaryzykować stwierdzenie, miały swoje doroczne audioriverowe żniwa. Przyjezdni na długie godziny szczelnie zapełnili wszystkie ogródki, by się posilić i ugasić pragnienie. Także i fontanna Afrodyta tradycyjnie przeżyła oblężenie. W sobotę służyła jako sadzawka do moczenia zmęczonych nóg festiwalowych gości.
Główne centrum festiwalowych wydarzeń to oczywiście plaża nad Wisłą. Stanęło tu aż 5 scen. Plaża muzycznie ożyła w piątek o godz. 19.30. W sumie przez trzy dni festiwalowi goście mogli zobaczyć ponad 100 koncertów. Uczestnicy mieli więc problemy z tym, co wybrać, i co zobaczyć, a przy okazji czego nie przeoczyć. Piątkowe atrakcje to m.in. występ Jamiego Woona, czy Elli Eyre. W sobotę wiele osób czekało na Richiego Hawtina, Black Sun Empire, czy DJ Shadowa, który na płocki festiwal przygotował trochę klasyki, ale też i nowości. Nie zabrakło bijącego w ostatnim czasie rekordu popularności hitu „Nobody Speaks”. Dodatkowym atutem jego występu, (zresztą nie tylko tego) były wizualizacje. Wiele osób doceniło też prezentacje Caspa & Rusko, Jaguar Skills czy Svena Vätha.
– W tym roku zdecydowanie było widać, jak wyrównany jest program na wszystkich scenach – podkreślał rzecznik prasowy festiwalu, Łukasz Napora.
Do tego sądząc po festiwalowej frekwencji, przygotowany przez organizatorów line-up spotkał się z zainteresowaniem odbiorców. Niestety, kto czekał z kupnem biletów na ostatnią chwilę popełnił ogromny błąd. Wszystkie wejściówki zostały sprzedane przed czasem. To już zresztą festiwalowa tradycja od 4 lat. Do samego końca festiwalu, przed bramami, znaleźć można było jednak osoby chętne do kupna wejściówek, choćby na jeden dzień Audioriver. Gra warta była świeczki. Na plaży nie tylko koncerty przyczyniały się bowiem do tworzenia wyjątkowej atmosfery. Ten festiwal tworzą przede wszystkim ludzie. Przyjechali do Płocka dobrze się bawić i trzeba przyznać robili to z fantazją, przebierając się np. za... pokemony.
Poza koncertami na uczestników festiwalu czekały też specjalne strefy, w tym Audioriver Fashion Nights powered by Co jest Grane24. Cały namiot organizatorzy oddali do dyspozycji niezależnych marek i projektantów. Prezentowana była moda, biżuteria i dodatki. Dodatkowo także festiwalowi sponsorzy mieli swoje namioty, w których raczyli festiwalowych gości napojami skomponowanymi na podstawie barwy głosu. Ponadto miasteczko festiwalowe zorganizowano tak, by nikt nie chodził głodny. Mieliśmy swoisty audioriverowy festiwal food trucków. Mimo tego w sobotnie popołudnie wiele osób opuściło plażę, by pozwiedzać miasto. Na to właśnie liczyły płockie lokale. Warka na ul. Tumskiej czy La Petite i Zachęta na ul. Grodzkiej wynajęły DJ-ów. Dzięki nim wprost na ulicach rozkręcały się imprezy. Królowały taniec i zabawa. Dodatkowo w NoveKino Przedwiośnie działało Kino Festiwalowe prezentujące produkcje o muzyce i kulturze niezależnej w tym m.in. „Raving Iran”.
A na koniec festiwalu, czyli w niedzielę nadszedł czas na Audioriver SUN/DAY. W parku między ulicami Mostową a Rybaki stanęły dwie sceny. Bawili się tu wszyscy, którym mało było piątkowych i sobotnich festiwalowych wrażeń. Zagrał tu m.in. płocczanin Delaplaya. Stery przejął też ceniony Damian Lazarus. Jeśli chcecie poczuć klimat tegorocznego festiwalu zapraszamy do obejrzenia filmów i zdjęć na naszej stronie internetowej www.tp.com.pl. BeeS













Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości