Reklama

Anonimowi kierowcy nie chcą konkursu. Komunikacja Miejska odpowiada

16/01/2019 08:37
Chcący zachować anonimowość pracownicy Komunikacji Miejskiej są przeciwni organizowaniu konkursu „Kierowca roku”. Chodzi im przede wszystkim o to, żeby konkurs był dobrowolny. W liście przysłanym do naszej redakcji dostaje się zarządowi spółki i działającym w niej związkom zawodowym. Jest tylko jeden problem – autorzy zarzutów kryją się za podpisem „kierowcy autobusu”.
Kierowcy stwierdzają, że konkurs „Kierowca roku” powoduje u nich stres, napięcie, patrzenie na siebie z zazdrością, rywalizację o lepszy autobus, donoszenie na innych. Pojawia się też zarzut, że konkursowa rywalizacja stwarza zagrożenie dla kierowców i innych użytkowników ruchu, gdy na przykład wyprzedzają na trzeciego. Autorzy listu zwracają też uwagę na niesprawiedliwe kryteria oceny podczas konkursu: przepały paliwa – stare autobusy nie mieszczą się w ustanowionych normach spalania paliwa, opóźnienia spowodowane korkami i objazdami, odjeżdżanie z przystanków przed czasem, przekraczanie dozwolonej prędkości.[ads2]
Na te zarzuty odpowiada Komunikacja Miejska. – Celem konkursu kierowcy jest promocja transportu publicznego w naszym mieście i podniesienie jakości usług przewozowych. I to się udało. Wystarczy porównać wskaźniki jakości w latach 2015 – 2018. Jasno z nich wynika, jak bardzo poprawiła się na przykład punktualność odjazdów z przystanków z 75 procent kursów o czasie do ponad 90 procent – wyjaśnia rzeczniczka spółki Kinga Wochowska. – Przez cały rok prowadzimy ocenę pracy kierowcy. Jej wyniki co miesiąc publikowane są na tablicy ogłoszeń w KM. Dodatkowo każdy kierowca ma prawo wglądu w szczegóły swojej oceny. Klasyfikacja w konkursie jest jednym z kryteriów branych pod uwagę podczas przydziału pojazdów, ale nie jedynym. Każdego roku analizujemy skutki, jakie przynosi wprowadzenie konkursu i w razie potrzeby wprowadzamy zmiany tak, aby go udoskonalić.
Autorzy listu zarzucają pracodawcy nierówne traktowanie. Podają przykłady, kiedy jeden kierowca „za alkohol” jest zwalniany z pracy na podstawie artykułu 52 Kodeksu Pracy mówiącego między innymi o ciężkim naruszeniu obowiązków lub za porozumieniem stron, a sprawa innego jest „wyciszana”. Jest też mowa o przydzielaniu nowych autobusów nie na podstawie stażu pracy, ale „pupilkom z konkursu” lub osobom, którym pomogły związki zawodowe. Autorzy listu mają też zastrzeżenia do zasad naliczania dodatku stażowego oraz nagród uznaniowych. – W sprawach pracowniczych Zarząd zawsze obiektywnie rozpatruje każdą sytuację i w zależności od okoliczności i skali przewinienia wyciągane są konsekwencje zgodne z Regulaminem i Kodeksem Pracy. Natomiast co do zasad wypłacania dodatku stażowego, zostały one uregulowane w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy Pracowników Komunikacji Miejskiej – Płock Sp. z o.o. i na podstawie tych zapisów jest on naliczany oraz wypłacany pracownikom – tłumaczy Kinga Wochowska.
Jest też mowa o obowiązkowym ubezpieczeniu OC kierowców i pracowników warsztatu. Zdaniem autorów listu to z tego ubezpieczenia pracownicy są obciążani kosztami naprawy. – Jeśli chodzi o dodatkowe ubezpieczenie OC dla pracowników – jest ono dobrowolne – dodaje Kinga Wochowska.

(jac)


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości