Reklama

Agnieszka Brzezińska – sołtys Legardy w gminie Gostynin. Kontynuuje rodzinną tradycję

05/07/2023 17:00

Agnieszka Brzezińska od 2019 r. pełni funkcję sołtysa Legardy, malowniczo położonej miejscowości w gminie Gostynin. Jak przyznaje, bycie sołtysem to dla niej swego rodzaju podtrzymanie rodzinnej tradycji – mama pani Agnieszki również była tu niegdyś sołtysem. Co prawda decyzja o kandydowaniu na to zaszczytne i jednocześnie odpowiedzialne stanowisko nie została podjęta od razu, ale koniec końców przeznaczenie dogoniło panią Agnieszkę. O tym, co słychać w Legardzie, dowiedzieliśmy się w rozmowie z panią sołtys. 

Kwestią, która jest wyjątkowo problematyczna dla wielu mieszkańców terenów wiejskich, są drogi. W Legardzie szczególnie brakuje chodników, które poprawiłyby nie tylko komfort pieszych, ale przede wszystkim ich bezpieczeństwo. 
– Głównym problemem jest tu brak chodników. Poboczy prawie nie ma, a od wiosny do jesieni ruch z obwodnicy jest tutaj duży, bo przejeżdżają tędy wczasowicze. Trudno się poruszać – mówi sołtys Agnieszka Brzezińska.
Do niedawna problemem Legardy były także podtopienia. Jak mówi sołtys Brzezińska, dzięki współpracy sołectwa m.in. z powiatem udało się w ostatnim czasie rozwiązać problem z rowami melioracyjnymi. Została przeprowadzona ich generalna modernizacja, która – miejmy nadzieję – okaże się pomocna np. podczas intensywnych opadów deszczu. 

Reklama


Ale to oczywiście nie wszystko, z czym zwracają się do pani sołtys mieszkańcy Legardy. Jak przyznaje Agnieszka Brzezińska, przedstawiciele lokalnej społeczności przychodzą z rozmaitymi sprawami. – Są to różne problemy – i duże, i małe. To np. kwestia bezdomnych psów. Współpracuję z Fundacją Animals, która działa w Gostyninie. Nieraz jedziemy na interwencję i wiem, czyj to pies, więc go odwozimy. Oprócz tego mieszkańcy zwracają się do mnie z prośbami o przydrożne oświetlenie, bo brakuje go w niektórych miejscach. Zawsze próbuję coś w tych sprawach zrobić – mówi pani Agnieszka. I kwituje: – Od razu wszystkiego nie zrobimy, ale małymi krokami uda się osiągnąć cele. 
W Legardzie nie brakuje inwestycji. Do tych mniejszych należą m.in. stacjonarne tablice ogłoszeń, internetowa tablica ogłoszeń czy tabliczki z kierunkiem dojazdu do danej posesji. – Z większych inwestycji można wymienić remont Domu Ludowego. Środki na ten cel pochodziły z funduszu sołeckiego, a także z sejmiku województwa mazowieckiego – w zeszłym roku uzyskaliśmy 10 tys. zł dofinansowania – tłumaczy sołtys Legardy. I dodaje: – Dużo udało się zrobić za środki z funduszu sołeckiego, m.in. powiększyliśmy plac zabaw i zakupiliśmy do niego nowe urządzenia z odpowiednim atestem. Dla bezpieczeństwa mieszkańców powstało także nowoczesne przejście dla pieszych wraz z oświetleniem i odcinkiem chodnika. Udało się to dzięki wsparciu powiatu – mówi pani Agnieszka. 
Wśród planów na dalsze lata pracy pani Agnieszka wymienia m.in. budowę chodnika w newralgicznym punkcie miejscowości, przydrożne oświetlenie, drugie nowoczesne przejście dla pieszych czy kanalizację, o którą już rozpoczęły się starania. Sołtys Brzezińska podkreśla, że przy realizacji dotychczasowych przedsięwzięć sołectwo może poszczycić się dobrą współpracą z gminą Gostynin, Starostwem Powiatowym w Gostyninie oraz innymi instytucjami, dzięki którym udało się wykonać ważne dla lokalnej społeczności inwestycje. 
W rozmowie z panią sołtys zapytaliśmy również o kwestię odpływu ludności z terenu sołectwa. Pani Agnieszka odpowiada, że mieszkańcy Legardy nie uciekają ze wsi do miasta. – Jest wręcz przeciwnie. Powstają kolejne osiedla. Przybywa nowych mieszkańców, i to młodych ludzi. Dużo działek zostało sprzedanych, budowane są domy – mówi Agnieszka Brzezińska. 

Reklama


Na koniec warto wspomnieć, że w Legardzie funkcjonuje Koło Gospodyń Wiejskich „Napoleonki”, które ma wyjątkowo bogatą tradycję – działa bowiem od 66 lat! 
W 2022 r. obchodzono hucznie 65. rocznicę powstania legardzkiego KGW. Jubileuszowa uroczystość odbyła się w Domu Ludowym, a słowa gratulacji, uznania i wdzięczności skierował do wszystkich członkiń „Napoleonek” wójt gminy Gostynin Edmund Zieliński, w którego imieniu list gratulacyjny przeczytał Cezary Szymczak. Była to znakomita okazja do wspomnień i przypomnienia pięknej historii działalności koła. Oby „Napoleonki” krzewiły ludową tradycję i miłość do małej ojczyzny przez następne dziesięciolecia. 

(kw)

Reklama

* Materiał przygotowany we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego w Warszawie

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości