Młoda kobieta przy piwie i spaghetti z małżami opowiada o swoich znajomościach i możliwościach. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby cała sytuacja nie działa się w środku pandemii, w pokoju lekarskim oddziału ginekologicznego Szpitala Wojewódzkiego w Płocku.
Kilkuminutowy filmik, który jako pierwszy opublikował płocki bloger, udostępniany był błyskawicznie. Nadesłano go także do naszej redakcji.
Szokuje to, jak i dlaczego kobieta znalazła się w pokoju lekarskim, pije piwo. Bo wejście w czasie pandemii na oddział nie jest standardem. Sama kobieta mówi na nagraniu, że jest przyjaciółką lekarza, który w tym czasie ma właśnie dyżur.
W związku z sytuacją opublikowaną na nagraniu lekarz, który pełnił wówczas dyżur, został zwolniony z pracy. Jak wyjaśnia dyrektor szpitala Stanisław Kwiatkowski, natychmiast po obejrzeniu nagrania została podjęta decyzja w sprawie lekarza. - Od wczoraj nie pracuje w naszym szpitalu. Taka decyzja zapadła po spotkaniu z kierownictwem oddziału i lekarzem. W związku z naruszeniem dobrego imienia szpitala. Zbadaliśmy także, czy sytuacja nie wpłynęła na zdrowie i życie pacjentek – wyjaśnił dyrektor Kwiatkowski.
Dyrektor dodał także, że ordynator oddziału złożył wniosek o oddaniu się do dyspozycji dyrektora. Na razie tu nie została podjęta żadna decyzja.
rad
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
haaa pandemia hmm i jakim cudem ta Pani weszła?? czyżby lekarze i pilegniarki nie widzieli?? a gdzie byli?? co robili??wszyscy są winni sytuacji
Dziś ten lekarz otrzymuje super intratne stanowiska. Taki właśnie jest Płock . Zwykli ludzie traktowani są jak śmieci, a patola górą.
haaa pandemia hmm i jakim cudem ta Pani weszła?? czyżby lekarze i pilegniarki nie widzieli?? a gdzie byli?? co robili??wszyscy są winni sytuacji
Dziś ten lekarz otrzymuje super intratne stanowiska. Taki właśnie jest Płock . Zwykli ludzie traktowani są jak śmieci, a patola górą.