Trzynaście głosów za, osiem przeciw i dwa wstrzymujące się to wynik głosowania płockich radnych nad absolutorium dla prezydenta miasta Mirosława Milewskiego. To oznacza, że ubiegłoroczne działania prezydenta zyskały aprobatę radnych, chociaż praktycznie do chwili głosowania nie było to jasne.
Na dzień przed głosowaniem głośno zrobiło się o tym, że prezydent Milewski absolutorium nie dostanie. Była to z jednej strony decyzja bezpieczna, przede wszystkim dla radnych i prezydenta. Do czasu jesiennych wyborów wszyscy pełniliby swoje funkcje, ponieważ premier nie zdążyłby powołać zarządcy komisarycznego. Podczas głosowania prezydent mógł być pewny jedynie głosów radnych Prawa i Sprawiedliwości i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Radni SLD przez cztery lata byli w opozycji do prezydenta, więc teraz nie należało się spodziewać nagłego przypływu sympatii.
O wyniku głosowania miały zdecydować głosy członków stowarzyszenia Nasze Miasto Płock. Dwóch z nich, Jacek Jasion i Jan Robakiewicz, zagłosowali za udzieleniem absolutorium dla prezydenta. Dwaj inni, Lech Latarski i Wiesław Kossakowski, wstrzymali się od głosu, a na głosowaniu nie pojawił się Józef Czurko. Podczas głosowania zabrakło także Anny Kossakowskiej z klubu SLD. W tej sytuacji wynik głosowania był łatwy do przewidzenia, pomimo zarzutów ze strony SLD niedotrzymania przez prezydenta obietnic wyborczych sprzed czterech lat.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze