Reklama

A stażystów żal

16/03/2011 10:14
Sprawdził się czarny scenariusz, o którym jako pierwsi pisaliśmy przed kilkoma tygodniami, mówiący o likwidacji staży dla kilkuset osób z Płocka i powiatu płockiego. Od marca nasze przewidywania stały się faktem. Informację o rozwiązaniu umów usłyszało łącznie ponad dwustu stażystów w Miejskim i Powiatowym Urzędzie Pracy.
Decyzja wzbudziła rozgoryczenie i żal młodych osób, które przez kilka miesięcy miały mieć jeszcze zapewnione zatrudnienie w samym urzędzie, jak i w płockich czy podpłockich firmach. Wyraz niezadowolenia i rozgoryczenia z takiej decyzji rozstający się ze stażami dali w skierowanym do redakcji e-mailu. Możemy w nim przeczytać: „Piszę, aby zainteresować Was tym, co wydarzyło się wczoraj w Miejskim Urzędzie Pracy w Płocku. Otóż 39 osób odbywających tam staż (czyli prawie wszyscy stażyści) dowiedziało się nagle, że z dniem 1 marca ich staże zostają rozwiązane. Dla wielu z nich była to jedyna szansa w tym mieście, aby odbyć staż, zdobyć doświadczenie i zarobić marne, bo marne, ale zawsze coś - ok. 700 zł. Skąd taka decyzja? Dlaczego w ten sposób potraktowano ludzi, którzy ”odwalali” tam za marne grosze większość roboty? W Urzędzie Pracy wszyscy wczoraj płakali, nie tylko stażyści, ale i pracownicy, którzy nie wyobrażają sobie takiego ubytku ludzi. Kto teraz będzie to wszystko robił? Nie ma pieniędzy na płacenie stażowego, a za chwilę znajdą się większe pieniądze dla pracowników zatrudnionych na umowę o pracę? Bo rąk do pracy niewątpliwie będzie tam teraz brakowało i już brakuje, gdyż większość zwolnionych stażystów do końca lutego wybiera urlop, który im się należał.
Dyrektor Miejskiego Urzędu Pracy Katarzyna Kęsicka, informując nas o powodach podjęcia tej decyzji, mówi, że jest ona podyktowana wyłącznie względami finansowymi. Środki w ramach tegorocznego Funduszu Pracy są dramatycznie zmniejszone. Tegoroczna pula (ustalana według algorytmu), jaka ma trafić do płockiego urzędu, to kwota rzędu 2,6 mln, podczas gdy w roku ubiegłym wynosiła 8,8 mln. I jak dodaje dyrektor Kęsicka, drugie tyle urząd pozyskał dla swoich klientów, startując w różnego rodzaju konkursach. – Drastycznie obniżona w tym roku pula w ramach Funduszu Pracy wymaga podejmowania trudnych, mało popularnych decyzji. Niestety, patrząc na planowaną wysokość tegorocznych funduszy czeka nas wiele trudnych rozmów z klientami. Ale w sytuacji, gdy nie ma się wystarczającej ilości funduszy do podziału, każda decyzja jest zła - mówi dyrektor Katarzyna Kęsicka.
Ta dotycząca likwidacji staży dla trzydziestu pięciu osób jest jedną z nich. Ale jak podkreśla dyrektor Kęsicka, skoro mają być oszczędności, trzeba zacząć od siebie. W urzędzie pozostało pięciu stażystów w dziale ewidencji. Dzięki temu natomiast udało się zachować wszystkie staże trwające u pracodawców, a jest to niebagatelna liczba 350 osób. A jeżeli tylko będzie taka możliwość, wszystkie osoby, z którymi rozwiązano umowy stażowe, będą mogły je kontynuować. I jak zapewnia dyrektor Kęsicka, one w pierwszej kolejności będą brane pod uwagę.
Ten problem dotknął także Powiatowy Urząd Pracy, gdzie od pierwszego marca ze stażami, tak tymi w urzędzie, jak i realizowanymi u pracodawców, pożegnało się blisko dwieście osób. Ale jest szansa na to, że w najbliższych dniach problem uda się rozwiązać dzięki środkom, które trafią do urzędu z Europejskiego Funduszu Społecznego.     rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości