Reklama

7 portów, 4 jeziora. Uczniowie z Siedemdziesiątki na żeglarskiej przygodzie. Ahoj, przygodo!

03/06/2023 09:29

Manewry w porcie, praca na silniku czy zwroty przez sztag i rufę, trzymanie kursu czy podejście do człowieka za burtą. To tylko część zadań, z jakimi zmierzyli się uczestnicy „Szkoły pod żaglami”, zorganizowanej przez Szkolny Klub Żeglarski „Siedemdziesiątka” działający w Zespole Szkół Technicznych w Płocku.

Do tradycji żeglarskich obozów w szkole powrócono po długiej przerwie. Udało się to dzięki nauczycielom – pasjonatom i miłośnikom żeglowania: Andrzejowi Ambroziakowi, Zdzisławowi Borowskiemu, wychowawcom i młodym żeglarzom – uczniom z Zespołu Szkół Technicznych w Płocku, którzy podjęli to niesamowite wyzwanie. – Chcemy podzielić się z młodzieżą naszymi pasjami, pokazać ciekawą, rozwijającą zarówno fizycznie, jak i umysłowo formę spędzania czasu – mówi Andrzej Ambroziak, inicjator i organizator „Szkoły pod żaglami”. – Żeglarstwo wymaga grupowego współdziałania, uczy zaradności, kształci szybkość podejmowania decyzji. Ponadto uwrażliwia na piękno przyrody. Tych cech trudno nauczyć młodzież na lekcjach w szkolnej ławce – opowiada o pięknie żeglowania Andrzej Ambroziak.

Młodzież uczestnicząca w „Szkole pod żaglami” poznawała tajniki żeglarstwa, pływając po mazurskich jeziorach i wypełniając codzienne obowiązki na jachcie. Czego się uczyli? Typowo żeglarskiego szkolenia, do którego należały manewry w porcie, praca na silniku czy zwroty przez sztag i rufę, trzymanie kursu czy podejście do człowieka za burtą. Ale również przygotowywanie posiłków, utrzymywanie porządku i czystości na tak małej przestrzeni, jaką jest pokład jachtu ANTILA 24. Poznawali także sposoby spędzania wolnego czasu poza wachtami. Po kolacji wiedli rozmowy w kubryku o wielkich ludziach morza, odkrywcach i snuli marzenia o kolejnych rejsach.

Reklama

Żagle – dobra szkoła życia

Podczas Rejsu po Wielkich Jeziorach Mazurskich uczniowie odwiedzili 7 portów i opłynęli 4 jeziora. – Wystartowaliśmy z urokliwej miejscowości Ruciane Nida, zwiedziliśmy przepiękny port jachtowy w Piaskach nad jeziorem Bełdany, następnie wypłynęliśmy na największe polskie jezioro Śniardwy, by następnie kursami bajdewind prawego i lewego halsu zawinąć do klimatycznych Mikołajek – miasteczka położonego nad Jeziorem Mikołajskim, gdzie w restauracji „Kuchnie świata” był obiad i uzupełnianie prowiantu na dalszy rejs – opowiada o żeglarskiej wyprawie Andrzej Ambroziak.

Reklama

Więcej w Tygodniku Płockim

rad

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości