Czy lasy znów zostaną zamknięte? Jest duże prawdopodobieństwo, że odgórnie zostanie podjęta taka decyzja. Nadleśnictwa Płock, Łąck i Gostynin widzą poważny problem z suszą, ale z drugiej strony nie chcą zabierać spacerowiczom, czy biegaczom ostatniego azylu wolności.
Od 20 kwietnia rządowe koronawirusowe obostrzenia nieco zelżały. Można wybrać się do lasu i to bez dusznych i niewygodnych maseczek ochronnych na twarzy. I faktycznie rozpoczął się szturm na lasy. Pojawił się jednak kolejny i to dość palący problem. W zeszłą niedzielę, 19 kwietnia strażacy wzywani byli do pożaru lasu w okolicach Sikorza, gm. Brudzeń Duży. Nie był to jedyny tego typu alarm w ostatnim czasie. Na terenie Nadleśnictwa Płock 4 dni pod rząd - od 18 do 21 kwietnia - odnotowano 5 pożarów.
Obecnie w lasach obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Wilgotność ściółki jest niższa niż 10% - alarmują nadleśnictwa z naszego terenu, czyli z Łącka, Gostynina i Płocka. III stopień zagrożenia pożarowego w lasach jest przesłanką do tego, by zakazać wstępu do lasu. Nadleśnictwa z naszego terenu nie podejmują jednak na razie takich decyzji, choć może o tym zdecydować zwierzchnia Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych. Nasze nadleśnictwa nie ukrywają, że sytuacja jest dramatyczna. Na terenie Nadleśnictwa Płock 4 dni pod rząd - od 18 do 21 kwietnia - odnotowano 5 pożarów. Hektar lasu strawił ogień w Gozdowie. Palił się też m.in. las w Szczutowie oraz Sikorzu, gdzie ogień wybuchł w niedzielę, 19 kwietnia, tuż po godz. 18:00. Przez dwie godziny strażacy gasili pożar ściółki leśnej na obszarze około 20 arów. W akcji gaśniczej brały udział Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza Państwowej Straży Pożarnej z Płocka, a także Ochotnicze Straże Pożarne z Sikorza, Bądkowa Kościelnego i Siecienia.
Wszystkiemu winna jest susza. Co najgorsze, w prognozach pogody nie ma w najbliższym czasie zapowiedzi ulewnych deszczy, które mogłyby uratować sytuacje. Obecnie wystarczy właściwie iskra, niezgaszony niedopałek papierosa, wyrzucony przez okno w samochodzie, jadącym asfaltową drogą przez las. - W związku z suszą zwracamy się z apelem, by w lasach stosować się do zakazu używania otwartego ognia – mówi Edward Mysera, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Płocku.
Strażacy każdego dnia mają pełne ręce roboty. Pożary pojawiają się nie tylko w lasach, ale też na łąkach w ich sąsiedztwie. Pokutuje wiosenne wypalanie traw. Ostatni pożar miał miejsce wczoraj, 22 kwietnia. Po godz 16.00 zapalił się las w Kobiernikach. Gasiła go jednostka OSP Stara Biała. Co dalej? Przeczytacie w papierowym wydaniu „Tygodnika Płockiego”.
Ceb
fot. OSP Siecień
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze