Podczas pierwszego spotkania, które odbyło się w miniony piątek, na pytania dzwoniących do redakcji czytelników odpowiadał Marian Rodzeń, dyrektor płockiego oddziału Mazowieckiej Regionalnej Kasy Chorych. Dziś zamieszczamy relację „dyżurnych rozmów”.- Chciałam dowiedzieć się, jakie są zasady odpłatności za usługi stomatologiczne u dzieci. Nadmieniam, że moje dziecko nie ma ukończonych osiemnastu lat. Słyszałam, że u dzieci usługi są bezpłatne. Okazało się jednak, że za zdjęcie rentgenowskie zęba musiało zapłacić i to wcale nie tak mało. Dlaczego? Czy kontrakty obejmują także usługi tego rodzaju? - Tak. Tego rodzaju świadczenia są uwzględniane w kontraktach zawieranych z placówkami. Jest to określone w umowie zasadniczej. Nie chciałbym się odnosić do każdego przypadku. Szczegóły w tej sprawie uzyska pani w pionie stomatologii w siedzibie Kasy. - Nie jestem pracownikiem służby zdrowia. Chciałabym jednak dowiedzieć się, co będzie z tak zwaną ustawą „203”. Określono ustawowo wysokość podwyżki. Ale na tym sprawa utknęła. Wypłat nie ma. Trwa odbijanie piłeczki od dyrektorów placówek do Kasy Chorych. Gdzie szukać tych pieniędzy? - Kontrowersje związane z tak zwaną ustawą „203” będą trwały jeszcze bardzo długo. Przede wszystkim dlatego, że ustawodawca nie wskazał źródła finansowania środków niezbędnych na wypłaty dla wszystkich pracowników służby zdrowia. Nawet gdybyśmy na ten cel przeznaczyli sto procent dodatkowych środków uzyskanych z tytułu podniesienia składki ubezpieczeniowej o 0,25%, to moglibyśmy pokryć tylko jedną trzecią potrzeb. Chciałbym uzmysłowić skalę problemu. Na wypłatę kwoty 203 zł. dla wszystkich pracowników na terenie Mazowsza, potrzebna byłaby suma rzędu 230 – 240 mln. złotych. W najlepszym przypadku możemy zebrać 105 mln. złotych. Trzeba również pamiętać o tym (zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach zdrowotnych), że nie możemy wydatkować środków poza systemem konkursowym. To znaczy, że na płace pracowników służby zdrowia nie możemy przeznaczyć środków finansowych. Możemy je wydatkować wyłącznie na zakup dodatkowych świadczeń. Utopią jest rozumowanie, że z tej sumy uda się wygospodarować fundusze na podwyżkę płac. Należne środki muszą znaleźć się w budżecie państwa. - Kasa w żaden sposób w tej kwestii nie może być płatnikiem? - W stopniu bardzo niewielkim, poprzez zakup usług. Aby to było możliwe, obowiązuje ponownie procedura konkursowa. Moglibyśmy ewentualnie zwiększyć stawki jednostkowe za usługi. To jest możliwe tylko wyłącznie wtedy, gdy wystarczy nam usług już zakupionych. - Obserwując przebieg procedur konkursowych na realizację świadczeń medycznych można odnieść wrażenie, że preferowane są niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej. - Jest to jakieś nieporozumienie. W moim odczuciu nie ma żadnej różnicy. Równość podmiotów wobec prawa jest jednakowa i nikt z nas tego typu podziałów nie czyni. Istotą sprawy jest dla nas cena usługi i jej jakość. Dla nas dobry jest ten partner, który oferuje dobrej jakości usługę po relatywnie niskiej cenie. - Jest gabinet stomatologiczny przy ulicy Kochanowskiego. Jak wiadomo chętnych jest tu bardzo dużo. Nie każdy jest w stanie skorzystać z usług w gabinecie prywatnym. W przychodni tej, zapisy na usługi w ramach kontraktu z Kasą Chorych, są prowadzone tylko raz w tygodniu. Tam dochodzi do paranoicznych sytuacji. Pacjenci czekają od godziny czwartej rano, żeby zapisać się na listę i korzystać z bezpłatnych usług. Czy tak musi być? - Wystosowaliśmy już w tej sprawie pismo, ponieważ mieliśmy tego typu monity od ubezpieczonych, z zaleceniem aby rejestracja była bezwzględnie prowadzona w każdym dniu tygodnia. Jeżeli ta tendencja będzie się nadal utrzymywała, to postaramy się temu przeciwdziałać. Jeśli nie będzie zmiany, to może dojść do zerwania kontraktu włącznie z tym świadczeniodawcą. Sankcje są bardzo poważne. - To, co dzieje się aktualnie, wynika z zarządzenia tego gabinetu? - Nie może być tego rodzaju praktyk. Nie mamy pieniędzy na wykupienie większej ilości usług. Bowiem systemu ubezpieczeń społecznych nie stać na wykupienie pełnego wachlarza usług stomatologicznych dla każdego potrzebującego. Jeśli sytuacja nie zmieni się, sankcje będą bardzo niekorzystne dla naszego kontrahenta. - Na płockim rynku jest wiele gabinetów stomatologicznych. Co decyduje o wyborze podmiotu i wielkości kontraktu? - Jest to uzależnione od tego, na wykup jakiej wielkości pakietu jest nas stać. Obecnie około pięćdziesięciu procent gabinetów ma z nami zawartą umowę. Poza ceną i jakością usługi kolejnym elementem decydującym jest lokalizacja gabinetów. Staramy się zabezpieczyć dostęp w każdej części miasta. Jest to trudne, bardzo często bywa tak, że jeżeli chcemy skorzystać z geografii musimy zaproponować trochę wyższą cenę. - Chciałam się dowiedzieć, jaka jest możliwość uzyskania refundacji z Kasy Chorych na bardzo drogi sprzęt, konkretnie pompy insulinowe. Zakup we własnym zakresie, przy kwocie 17 tys. złotych, jest po prostu niemożliwy. - W swojej działalności nie zakupujemy tego typu urządzeń dla swoich klientów. Generalnie robią to organizacje pozarządowe, poprzez organizowanie akcji charytatywnych. Środki, które mamy do dyspozycji, są przeznaczane głównie na zakup usług medycznych. Natomiast środki pomocnicze dotyczą tylko niektórych kwestii np. zakupu protez, endoprotez, wiążących się z poważnymi komplikacjami z zakresu ortopedii czy stomatologii. Są szczególne wypadki, kiedy można uzyskać dofinansowanie z jakiejś Kasy. W tej sprawie decyzję musi podjąć zarząd kasy i scedować to na kolejny oddział. Nie ma innej możliwości prawnej. Z tego, co wiem w Płocku podejmowane są działania poprzez bale charytatywne na pozyskanie środków finansowych na powyższy cel. W najbliższym czasie ma być zakupionych kilka pomp ze środków pozyskanych w ten sposób. Przyznam, że gdybyśmy chcieli zakupować tego typu urządzenia dla naszych podopiecznych, to nie byłoby pieniędzy chociażby na tak prozaiczną sprawę jak refundacja leków, która kosztuje coraz więcej. - Proszę mi wyjaśnić, dlaczego zapisując się do lekarza specjalisty trzeba czekać na wizytę kilka miesięcy? - Świadczeń w specjalistyce faktycznie brakuje. Rzeczywiście, przydałoby się tu sporo środków, by zakupić niektóre rodzaje usług specjalistycznych, czyli specjalistykę ambulatoryjną bez konieczności hospitalizacji. Po części jest to następstwo regulowania kosztów wynikających z refundacji leków. Duży jest w tym udział leków pochodzenia zagranicznego. Ich cena jest duża i w związku z tym na ten cel musieliśmy desygnować dodatkową ilość środków. Generalnie rzecz biorąc refundacja leków kosztuje nas tyle samo, co podstawowa opieka zdrowotna. Staramy się tu kontrolować sytuację. Robimy to poprzez nasilenie kontroli, ingerowanie w ordynację leków przez lekarzy. Bywają bowiem przypadki, że u tego samego pacjenta są ordynowane leki wzajemnie wykluczające się. Ogólnie uważam, że zbyt dużo leków jest ordynowanych. Jest to zbyt duży koszt dla całego systemu. - Jestem pedagogiem szkolnym, chciałabym zapytać dlaczego w bieżącym roku nie ma podpisanego kontraktu z psychiatrą dziecięcym? - Nie ukrywam, że mieliśmy duży kłopot z podpisaniem tego typu kontraktu. W tej chwili zgłosił gotowość jeden z lekarzy pracujących na terenie Gostynina. Taki kontrakt podpiszemy. Brakuje nam tego rodzaju specjalistów. Faktycznie przez jakiś czas nie mogliśmy zabezpieczyć tego rodzaju świadczeń medycznych z tego powodu, że nie było takiego specjalisty na naszym terenie. Był problem bowiem trzeba było korzystać z usług placówek w Warszawie lub Łodzi. Wkrótce wszyscy mieszkańcy Płocka będą mieli zapewnioną możliwość korzystania ze świadczeń w tym zakresie. Przypominamy, że już w najbliższy czwartek (29 marca) w godzinach 10.00. – 12.00. na państwa pytania będzie odpowiadała Zofia Urbańska, Naczelnik Wydziału Orzecznictwa Lekarskiego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Płocku. Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze