Reklama

22 psy w dwupokojowym mieszkaniu - Schronisko i hotel

31/05/2001 12:16
W płockim Schronisku dla Psów, przy malowniczo położonej ul. Parowej znajduje się obecnie 149 zwierząt. Pozostałe znajdują się w tzw. hotelu (jest w nim także część dla kotów).W osobnym ogrodzeniu widać psy, które trafiły tu na dwutygodniową kwarantannę. Najpierw te posądzone o wściekliznę na Podolszycach Północ. Wszystkie na szczęście okazały się jednak zdrowe. Istniejącym od 12 lat schroniskiem zarządza Płocka Gospodarka Komunalna, wydatki ryczałtem pokrywa Urząd Miasta, miesięcznie to wydatek rzędu 37 tys. 500 zł. Budynek administracyjny, dwa boksy na powietrzu, ogrzewany zimą budynek lekarski i hotelowy oraz kwarantannik to cała siedziba dla bezpańskich psów. Jesienią tego roku rozpocznie się budowa dodatkowych pomieszczeń: - Odpowiadamy na wszystkie zgłoszenia instytucji, policji, służb. Psy odławia jeden pracownik, są też dwie panie pielęgniarki i trzech dozorców oraz zatrudniony na umowę-zlecenie lekarz. Dyżury trwają po 12 godzin na dobę, więc w schronisku zawsze ktoś jest – mówi kierownik schroniska Grażyna Pełka. Niedawno pawilony i część hotelowa zostały gruntownie wyremontowane. Wymieniony już kwarantannik to na terenie schroniska novum. Z potrzeby chwili, powstał w bardzo szybkim czasie. Dziś, 26 bud służy wszystkim psom, które uznaje się za bezpańskie: - Pies jest w kwarantanniku dwa tygodnie, jeśli wszystko jest w porządku, przechodzi do właściwej części schroniska – wyjaśnia G. Pełka. – Wścieklizna na szczęście nie wystąpiła u zwierząt domowych. Zakończyło się dwoma przypadkami chorych lisów, które przywędrowały do miasta z pobliskich lasów. W części hotelowej znajduje się w tej chwili 15 psów. Najwięcej będzie ich latem, dużo bywa też w czasie ferii. Teraz trafiają tu psy na dzień, dwa lub weekend: - Gdyby było mniej bezpańskich psów, byłoby więcej miejsc hotelowych. Małe pieski trafiają w hotelu do jednego boksu, większe, owczarki lub rotweilery, muszą mieć jeden osobny boks. W tym przypadku absolutnie nie może być łączenia, musimy dać psom pełną gwarancje bezpieczeństwa. Za dobę pobytu psa w hotelu płaci się 20 zł, jeśli jest mały – o 5 zł mniej. Cena utrzymuje się od kilku lat ta sama. Tydzień temu do schroniska trafiły 22 (!) nieduże, pokojowe psy, które mieszkały w kamienicy przy ul. Tumskiej, w jednym, dwupokojowym mieszkaniu. Wszystkie umieszczono w jednym boksie. Jak do tej pory jest to w schronisku rekord. Warto dodać, że autorem poprzedniego jest ten sam mężczyzna, tyle tylko, że wtedy psów było 13. 57-letni właściciel mieszkania i liczby psów odpowiadających liczbie dwóch drużyn piłkarskich, oddał psy, ponieważ trafił do szpitala. Warunki, jakie zapewniał swoim podopiecznym, były wprost niedopuszczalne: - Cała sprawa trwała od dawna. Wiedzieliśmy, że w każdej chwili musimy dysponować miejscem. Coraz więcej bezpańskich Psów w Płocku nikt nie liczy, dlatego przybywa ich w przyspieszonym tempie: - Cały czas powtarzam, że jeżeli miasto nie przystąpi do identyfikacji elektronicznej zwierząt, to ten problem będzie narastał. Wzrost populacji zwierząt powoduje konieczność wprowadzenia metod ich identyfikacji. Wtedy pies jest przypisany do właściciela. Wiadomo, czy pies jest bezpański, czy też ma właściciela, który się go pozbył. Ktoś ma psa, ale jest nieodpowiedzialny, więc psa wywozi do innej dzielnicy, na inną ulicę czy po prostu wyrzuca z mieszkania. Ten pies staje się wtedy bezpański. Często te psy łączą się w grupy, rozmnażają i jest ich coraz więcej – wyjaśnia kierownik Pełka. Większość dotychczas stosowanych systemów identyfikacji zwierząt polega na kolczykowaniu, tatuowaniu, wypalaniu, wymrażaniu lub wycinaniu znaków (kodów). System ten funkcjonuje już w większości krajów europejskich (np. Niemcy, Czechy, Słowacja, Rumunia), w Polsce korzysta z niego m.in. Bydgoszcz. Wprowadzenie systemu zapewnia przed wszystkim kontrolę administracyjną nad populacją zwierząt, ale także kontrolę epidemiologiczną chorób zakaźnych, poprawności prowadzonych prac hodowlanych, zapobiega kradzieżom oraz pomaga odnaleźć zaginione zwierzęta. Umierają z tęsknoty Jeżeli właściciel psa z jakichś powodów nie może się już nim zajmować, a zwierzę jest jeszcze młode, musi sam szukać dla niego nowego pana: - Jeżeli pies jest chory i stary, a właściciel go wypędza, to jest coś najgorszego, co może być. Czasami do schroniska dzwonią ludzie, mówiąc, że nie mają sumienia takiego psa uśpić. A przecież to właściciel powinien z szacunku do zwierzęcia uśpić go i zaoszczędzić mu cierpienia. Tymczasem zdarza się, że do schroniska trafiają 10-letnie psy, które nie potrafią już dostosować się do grupy i cierpią. Psy, które trafiają do nas po śmierci właściciela, umierają w schronisku z tęsknoty. W skali miesiąca do schroniska na Parowej trafia około 15 psów. Tyle samo ubywa. Aktualnie nie ma jednak możliwości oddania tu psa tylko dlatego, że się znudził. Za psa, którego bierze się ze schroniska, trzeba zapłacić. Najtańsze są szczenięta – 25-30 zł, większe kosztują 40-80 zł. Ale nie jest to regułą, ponieważ zdarza się, że opłata jest tylko symboliczna. Po psy do schroniska przede wszystkim przychodzą osoby, które pracują zawodowo w charakterze nocnych stróżów. Decydują się na psy duże, mocne i silne. Drugą grupę nabywców stanowią osoby, które mają własne domy i chcą, aby pies pilnował ich dobytku i nie dopuścił do kradzieży mieszkania. Z podobnych przyczyn na psa decydują się mieszkańcy bloków. Jeszcze inni decydują się na małe pieski pokojowe, „dziamaczki”, które szczekaniem poinformują o obecności kogoś obcego. Na psy ze schroniska decydują się też osoby samotne, gdy np. umiera jedno ze współmałżonków. - Chciałabym, żeby ludzie odpowiedzialnie traktowali decyzję o posiadaniu psa, żeby przemyślała to cała rodzina i żeby nie wyrzucać go z mieszkania tylko dlatego, że np. zniszczył coś w mieszkaniu. Decydując się na pieska musimy wiedzieć, że bierze się go raz na całe jego życie – apeluje Grażyna Pełka. A my proponujemy, zamiast nerwów i stresów „do serca przytul psa”. (eg) Fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości