Pozornie wszystko jest proste. Oddajesz sprawę do sądu, bo twoi współlokatorzy czy lokatorzy mocno zaszli ci za skórę. Gdy zostaje wydany sądowy nakaz eksmisji, cieszysz się, że twoje kłopoty się skończyły, bo pozbędziesz się niechcianych towarzyszy. Nic bardziej mylnego, problemy dopiero się zaczęły. – Ponad rok czekam na wyeksmitowanie lokatorów z mieszkania, chodzę, pytam, kiedy to nastąpi i nikt nie potrafi mi odpowiedzieć – mówi nasz czytelnik. – Gdy został wydany wyrok sądu, to myślałem, że najgorsze jest za mną. Niestety muszę nadal mieszkać z nimi. Boję się, że mogą mi coś zrobić, bo nie zgadzają się z wyrokiem. Stale słyszę obelgi, dochodzi do rękoczynów i pyskówek. Wzywana jest policja. Sąsiedzi skarżą się na hałas, a ja nic nie mogę zrobić, tylko czekać. Dlaczego nie mogę wreszcie zacząć normalnie żyć?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze