Reklama

100 tysięcy tytułów egzekucyjnych

17/10/2013 08:03
Nie dopilnujesz płacenia rachunków na czas, zabiorą ci emeryturę

Mało kto lubi płacić rachunki. Zwykle narzekamy, że z miesiąca na miesiąc mamy coraz większe zobowiązania i wkrótce trzeba będzie zatrudnić księgowego, by zajął się naszymi finansami. Trudno się dziwić, że czasem coś nam umknie, o czymś zapomnimy albo nie do końca zrozumiemy podpisaną umowę. Bywa i tak, że celowo nie płacimy zobowiązań, licząc na abolicję albo rezygnację instytucji z dochodzenia zapłaty. Niestety, w przyrodzie nic nie ginie, wcześniej czy później trzeba będzie uregulować należności. Po to są komornicy, by w odpowiednim czasie wierzyciel upomniał się za ich pośrednictwem o nieuregulowane zaległości. I wtedy nie ma innej możliwości, trzeba płacić, albo potrącą nam pieniądze z emerytury, renty, wynagrodzenia lub z rachunku bankowego. W najtrudniejszej sytuacji są emeryci, którzy mają niewielkie świadczenia, za to rzadko kiedy potrafią poruszać się w realiach dzisiejszego świata. Wiadomo, że przestraszą się gróźb sprawy w sądzie i po prostu zapłacą.


Niestety, nie ma się co łudzić, że w Polsce istnieją firmy, które nie zechcą wyegzekwować swoich należności. Nawet po wielu miesiącach można otrzymać nakaz zapłaty kilkudziesięciu, a bywa że kilkuset złotych z odsetkami za nieuregulowanie wcześniej należności. Ktoś zmieniał telewizję kablową i nie zapłacił abonamentu za okres wypowiedzenia, ktoś inny czekał na rozstrzygnięcie reklamacji, z której załatwieniem się nie zgadzał, ktoś był na urlopie i zapomniał o rachunku, a ktoś inny zgubił blankiet, a był przekonany, że wpłacił pieniądze na konto firmy.
Tylko w tym roku do Urzędu Skarbowego wpłynęło w sumie około 100 tysięcy tytułów wykonawczych, czyli nakazów zapłacenia mandatów, składek ZUS, podatków, które zostaną wyegzekwowane od mieszkańców Płocka i powiatu płockiego. Największa liczba tytułów, około 30 tysięcy, wpłynęła między kwietniem a lipcem 2013 roku, a została skierowana z Poczty Polskiej. Wszystkie dotyczą zapłaty za zaległy abonament radiowo-telewizyjny.

Unikamy płacenia abonamentu
Około 3 mln gospodarstw domowych w całym kraju zdecydowało się nie uiszczać comiesięcznego abonamentu radiowo-telewizyjnego. Od wielu miesięcy trwa dyskusja, w której udział biorą władze państwowe nad zasadnością jego płacenia Wypowiadał się na ten temat premier, który informował o planach likwidacji podatku. Trudno się w tej sytuacji dziwić, że niepłacący czekają na ostateczną decyzję, licząc, że zapadnie ona wcześniej, niż dotrze do nich Poczta Polska, nakazująca zapłacić abonament z odsetkami za ostatnie pięć lat, czyli ponad 1,5 tys. zł.
Część osób płaci należność od razu, a część szuka innych rozwiązań. – My nie przyjmujemy reklamacji ani odwołań, bo prowadzimy tylko egzekucję długów na wniosek wierzycieli – tłumaczy Maciej Imielski naczelnik Urzędu Skarbowego w Płocku. – Nie badamy także zasadności tytułu, bo to jest rola wierzyciela. Dostajemy od niego zawiadomienie o zajęciu świadczenia emerytalnego, rachunku bankowego lub wynagrodzenia i na tym nasza rola się kończy.

Nie ma żadnych podstaw, by w Urzędzie Skarbowym składać wnioski o cofnięcie nakazu spłaty należności. – Te osoby, które się nie zgadzają z decyzją, docierają do Działu Egzekucji lub do komornika, ale tylko dowiadują się, że powinny pisać zażalenia do dyrekcji Poczty Polskiej. Jeśli zażalenie zostanie wysłane, my zawieszamy wykonanie tytułu, a jeśli jest zasadne, rezygnujemy z wykonania. Jeśli nie, tytuł odwieszamy, a ściągniętą sumę przekazujemy na rachunek Poczty.
Jedną z instytucji, do których docierają tytuły wykonawcze z Urzędu Skarbowego, jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. – Niestety nie wiemy, czego dotyczą, bo zajęcia komornicze przekazywane do nas do realizacji nie zawierają informacji, z jakiego tytułu zajęcie zostało dokonane przez komornika – wyjaśnia Barbara Smardzewska Czmiel, rzecznik prasowy oddziału ZUS-u w Płocku. – Nie jesteśmy także w stanie, z powodów technicznych podać statystyki dotyczącej zajęć komorniczych. Wiemy, że spora ich część dotyczy niepłacenia abonamentu RTV. Z informacji uzyskanych od pracowników Sali Obsługi Klienta w płockim ZUS-ie wynika, że nasi klienci rzeczywiście składają tego typu reklamacje, twierdząc, że czas między korespondencją Poczty Polskiej w sprawie obowiązku uregulowania należności wynikającej z niepłacenia abonamentu a zajęciem komorniczym świadczeń w ZUS-ie jest zbyt krótki na reakcję. Niestety naszym obowiązkiem jest realizacja zajęcia komorniczego.

Jaką kwotę może zająć nam komornik?
Fiskus może odebrać zaległe opłaty na różne sposoby. Może zająć emeryturę lub rentę, wynagrodzenie, rachunek bankowy, nawet należną nam nadpłatę podatku dochodowego. Może zająć ruchomość lub nieruchomość należącą do dłużnika. Sposobów jest bardzo wiele.
Idealnym rozwiązaniem byłoby płacić swoje należności od razu, zanim komornik zajmie nam wypłatę czy emeryturę. Warto szybko reagować, a nawet postarać się o ugodę z bankiem lub instytucją, której jesteśmy winni pieniądze. Zajęcie powoduje, że dług do oddania jest powiększony o niemałe koszty komornika.
Jak dużą sumę może nam zabrać komornik? Zgodnie z przepisami kwota wolna od zajęcia przez niego wynosi równowartość 50% kwoty najniższej renty lub emerytury. Komornik może przystąpić do egzekucji długu z pieniędzy, które zostaną po odliczeniu kwoty wolnej od zajęcia. Jednorazowo nie ma prawa zabrać więcej niż 25% z kwoty, która zostanie po odliczeniu kwoty wolnej od egzekucji. Warto pamiętać, że nie dotyczy to sytuacji, gdy dłużnik ma rachunek bankowy, bo wtedy komornik może zająć w całości zgromadzone środki na poczet długu.

Poczta upomni się o swoje
Osoby, które nie płacą abonamentu RTV, muszą liczyć się z tym, że Poczta upomni się o należności. Nie zawsze jednak dług powstaje z tego powodu, że ktoś nie płacił zobowiązań z powodu przekonań, ale z powodu niewiedzy. Tak właśnie było z naszą czytelniczką i pewnie z wieloma innymi starszymi osobami, które nie uregulowały do końca swoich spraw, a teraz zabierana jest im część emerytury.
- Sprawa dotyczy mojej 70-letniej mamy – mówi nasza czytelniczka. – Otrzymała ona zajęcie emerytury przez Urząd Skarbowy na wniosek Poczty Polskiej za niepłacenie abonamentu radiowo-telewizyjnego. Pewnie nie tylko ona jedna. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, iż moja matka nigdy nie opłacała abonamentu, bo była ustawowo zwolniona z opłaty, posiadając status kombatanta po zmarłym mężu. Do 1989 roku prawo to posiadał ojciec, po jego śmierci uprawnienia przeszły na matkę. Przez tyle lat nie otrzymała żadnego zawiadomienia o jakiejkolwiek zaległości. Zaległy dług naliczano od 2005 r. Próbowałam wyjaśnić sprawę. Dowiedziałam się, że US nie musi nikogo powiadamiać o toczącym się postępowaniu. Sprawa trafiła do Urzędu w kwietniu, zajęcie przysłano we wrześniu. Zaproponowano mi jedynie złożenie prośby o rozłożenie długu na raty. Wczoraj mama dostała zawiadomienie z ZUS-u, iż miesięczne potrącenia to kwota prawie 500 zł, przy wysokości emerytury 1400 zł. Mama od 15 lat leczy się na depresję, boję się, że nie poradzi sobie psychicznie. Na dodatek kwota, która jej pozostanie, nie wystarczy na najważniejsze potrzeby, a szczególnie bardzo drogie leki, gdyż depresja to niejedyna jej choroba.

Trzeba dopełniać formalności
Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej wyjaśnił nam tę konkretną sprawę. Cytujemy jego pismo, bo być może okaże się, że to nie jest odosobniony przypadek i warto zareagować wcześniej, by później nie ponosić konsekwencji.
„Poczta Polska realizuje zadania związane z usługą RTV zgodnie z zapisami Ustawy o opłatach abonamentowych. Jednocześnie podmiotem koordynującym cały proces jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Poczta Polska, stosując się do wymogów Ustawy, a także w oparciu o umowę z KRRiT realizuje usługę w zakresie przyjmowania, ewidencjonowania oraz egzekwowania opłat z tytułu abonamentu RTV i pobiera opłaty abonamentowe. Obowiązek jej uiszczenia powstaje z pierwszym dniem miesiąca następującego po miesiącu, w którym dokonano rejestracji odbiornika radiofonicznego lub telewizyjnego i trwa do dnia poprzedzającego formalność wyrejestrowania. W przypadku opóźnienia w uiszczaniu opłaty abonamentowej naliczane są odsetki. Zwolnienia od opłat abonamentowych przysługują kombatantom będącym inwalidami wojennymi lub wojskowymi, pod warunkiem dopełnienia wymaganych formalności w urzędzie pocztowym i złożenia »Formularza zwolnienia z opłat za używanie odbiorników radiofonicznych i telewizyjnych« oraz oświadczenia określonego przepisami. Uprawnienia do zwolnienia z opłat abonamentowych przysługują również członkom rodzin pozostałych po kombatantach będących inwalidami wojennymi lub wojskowymi, pod warunkiem dopełnienia wymaganych formalności w urzędzie pocztowym. tj. okazania dokumentu wystawionego przez Urząd ds. Kombatantów potwierdzający status członka rodziny po zmarłym kombatancie oraz dokumentu wystawionego przez ZUS potwierdzającego uprawnienie do renty rodzinnej po zmarłym inwalidzie wojennym lub wojskowym albo innego dokumentu wystawionego przez właściwe organy orzekające potwierdzające uprawnienia członka rodziny pozostałego po kombatancie będącym inwalidą wojennym lub wojskowym i złożenia »Formularza zwolnienia z opłat za używanie odbiorników radiofonicznych/telewizyjnych« oraz oświadczenia określonego przepisami (druki dostępne w urzędzie pocztowym). Uprawnienia do korzystania ze zwolnienia z opłat abonamentowych przysługują od następnego miesiąca, po dopełnieniu formalności w urzędzie pocztowym”.
Formalności jest sporo, a dla starszych osób, które nie mają nawet świadomości o konieczności ich spełnienia, to przeszkody nie do przebycia. Na dodatek przepisy się zmieniają, mało kto śledzi na bieżąco wszystkie zmiany. W rezultacie części kombatantom i członkom ich rodzin nie przysługują uprawnienia do korzystania ze zwolnienia z opłat abonamentowych już od końca 2002 roku. I być może nawet o tym nie wiedzą. Dowiedzą się dopiero wtedy, gdy otrzymają zawiadomienie z Urzędu Skarbowego, że toczy się przeciwko nim postępowanie, a potem informacje o zajęciu części świadczenia.

Jola Marciniak
j.marciniak@tp.com.pl

SONDA TYGODNIKA PŁOCKIEGO

Rachunki – płacisz czy nie płacisz?
Jan Kotarski, handlowiec:
Staram się nie zapominać o swoich rachunkach, ale czasami mam tego po prostu dosyć. Ostatnio poinformowano mnie, że muszę zapłacić większy rachunek telefoniczny, bo na czas nie zgłosiłem rezygnacji z usługi, o istnieniu której nawet nie miałem pojęcia. Jak to możliwe, że muszę zapłacić więcej, a dopiero potem pisać reklamację? Fakt, zareagowali szybko, nawet zmniejszyli mi abonament, ale ja jestem człowiekiem zapracowanym, nie zawsze o wszystkim pamiętam. Gdybym nie miał chwili i nie wysłał e-maila, to nikt by mi nie zwrócił zabranych pieniędzy. Są takie instytucje, które wykorzystują swoją pozycję siły, a jeśli dodatkowo są monopolistami na rynku, wtedy nie ma szans na wygraną.
Pani Małgosia, bankowiec:
Wstyd się przyznać i dlatego nawet nie podam swojego nazwiska, ale nie płacę abonamentu radiowo-telewizyjnego. I to nie dlatego, że stale słyszę sprzeczne informacje od naszych rządzących, że go zlikwidują albo zmienią na coś innego, bo się do tego przyzwyczaiłam. Niesamowicie denerwuje mnie to, że w publicznej telewizji nigdy żaden program nie zaczyna się na czas i jest tam pełno programów typowo komercyjnych. O reklamach nawet nie wspominam. Jeśli telewizja ma możliwość nadawania reklam o nieograniczonej długości, przesuwania godzin rozpoczęcia programu, to ich sprawa, tylko dlaczego ja mam jeszcze do tego dopłacać?
Marian Jaworski, ochroniarz:
Niewiele zarabiam, ale staram się płacić wszystkie swoje rachunki, z wyjątkiem jednego. Przyznam się i choć wiem, że to nie w porządku, to nie mam zamiaru płacić abonamentu RTV. Nie mam za wiele czasu na oglądanie telewizji, patrzę tylko na to, co mnie interesuje i to w internecie, ale płacić muszę. Z jakiej racji, jeśli telewizja zarabia na reklamach? Jeśli reklam nie będzie, to ja zrozumiem, że trzeba, ale teraz nie mam zamiaru.
Mariusz Dobrowolski, emeryt, kibic piłkarski:
Domyślam się, że chodzi głównie o abonament telewizyjny, bo inne rachunki to ludzie muszą płacić, inaczej odetną im wodę czy światło. I choć ja już nie muszę płacić, to chcę poruszyć ważną moim zdaniem sprawę. Chodzi o kontrakty naszych „gwiazd”. Informacje, które docierają do nas, widzów, o ich wysokości, są nie do przyjęcia. Od nas żąda się abonamentu, co jest moim zdaniem ogromnym nietaktem. Osoby zarabiające najniższą krajową muszą – bo mają w domu telewizor – dopłacać do wynagrodzenia ludzi i tak zarabiających na chałturach wielkie pieniądze. To niesprawiedliwe. Teraz słyszy się dyskusje, że nasi piłkarze nożni powinni być dumni, że występują w reprezentacji Polski i nie powinni brać za to pieniędzy. Może podobnie powinno być z prezenterami publicznej telewizji.
Grażyna P., emerytka:
Ludzie starszej daty są bardzo obowiązkowi: najpierw zapłacą swoje rachunki, a dopiero potem myślą o lekarstwach, jedzeniu i ubraniach. Nam często brakuje do pierwszego, już nie ma od kogo pożyczyć, bo wszyscy jesteśmy w podobnej sytuacji, ale trudno nie oddać należnych pieniędzy tym, z którymi się podpisało umowę. Szkoda, że ceny stale rosną, że bardzo rzadko dostajemy wiadomość o obniżce, a częściej o podwyżce, ale takie są czasy. Szkoda, że jest tak mało ulg dla starszych, w końcu całe życie pracowaliśmy i budowaliśmy, a teraz nie stać nas na korzystanie z udogodnień. Szkoda.
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości