W 13 kolejce Ekstraklasy zajmująca 3 pozycję w ligowej tabeli Wisła podejmowała w derbach Mazowsza drugą przed tym spotkaniem Legię Warszawa. Początkowo przewagę miel goście, jednak to Wisła miała pierwszą dogodną sytuacje, ale Mateusz Lewandowski nie trafił w światło bramki. Z biegiem czasu Wisła zaczęła grać odważniej i jej piłkarze częściej zapędzali siew pobliże bramki Legii. Niezła gra nie przełożyła się na trafienie i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Po zmianie stron to nadal Wisła była stroną przeważającą i w końcu udało się zdobyć upragnioną bramkę. Idealnym dośrodkowaniem popisał się Wolski, a Lewandowski tym razem się nie pomylił. Gospodarze z prowadzenia cieszyli się zaledwie 6 minut. W 62 minucie spotkania Sulek sfaulował Mladenovica i sędzia nie miał innej możliwości, jak tylko wskazać na 11 metr, a rzut karny na bramkę dla gości zamienił Josue. Legioniści próbowali pójść za ciosem, jednak świetnie w bramce płocczan spisywał się Kamiński. Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 73 minucie. W najlepszym możliwym momencie przełamał się Sekulski, który płaskim strzałem wyprowadził Wisłę na prowadzenie, którego ta nie oddała już do końca spotkania, ostatecznie zwyciężając rywali 2:1.
fot. Rafael Dominik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze