Reklama

Zwłoki w spalonym domu

18/08/2010 07:11
Mężczyzna zginął w pożarze domu w Mijakowie. Dwóch mieszkańców Płocka zostało zranionych nożami przez żony. Miniony weekend nie należał do spokojnych w Płocku i powiecie.
W piątek, 13 sierpnia, rodzina znalazła zwłoki 53-letniego mieszkańca gminy Bodzanów. Mężczyzna pracował na budowie u swojego krewnego. Policja wyjaśnia okoliczności śmierci mężczyzny. Tego samego dnia ludzie spacerujący po wiślanym bulwarze w Płocku zauważyli dryfujące w rzece ciało. Funkcjonariusze muszą ustalić tożsamość zmarłego.
W niedzielę, około godziny 5.00, strażacy gaszący pożar domu w Mijakowie znaleźli w zgliszczach zwęglone zwłoki mężczyzny: – Ze wstępnych informacji wynika, że gospodarz i jego goście spędzili noc na mocno zakrapianej imprezie. Z relacji właściciela budynku wynika, że w środku został jego kolega z Miszewka Strzałkowskiego – informuje dyżurny płockiej policji.
Półtorej godziny później policjanci zostali wezwani do mieszkania w jednym z bloków przy ulicy Dobrzyńskiej. Na balkonie sąsiedzi zobaczyli zakrwawionego mężczyznę. Według mundurowych został on pchnięty nożem przez żonę. Do takiego samego zdarzenia doszło także w niedzielny wieczór: – Do komendy zgłosił się mieszkaniec ulicy Łukasiewicza. Tłumaczył, że razem z żoną zostali napadnięci przez nieznanych sprawców, którzy zranili go nożem. Okazało się jednak, że to kobieta zraniła męża – mówi oficer prasowy płockiej policji mł. asp. Piotr Jeleniewicz.    (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości