Reklama

ZUS podsumowuje kontrole na Mazowszu

13/08/2019 19:00

Co robią Polacy na zwolnieniach lekarskich? Zdarza się, że kontrolerzy przecierają oczy ze zdumienia. ZUS podsumowuje kontrole prowadzone w I półroczu 2019 r.

Jak informuje nas Piotr Olewiński, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa mazowieckiego, w pierwszym półroczu sześć oddziałów ZUS w województwie mazowieckim skontrolowało wykorzystanie zwolnień u 9 112 osób, z czego na niewłaściwym wykorzystaniu przyłapano 1 036 (11,4%). Wykrycie nieprawidłowości powoduje, że zasiłek chorobowy za cały okres danego zwolnienia lekarskiego wraca do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Mazowieckie oddziały odzyskały w tym okresie 2,09 mln zł. Wynik finansowy tego rodzaju kontroli w całej Polsce to 14,7 mln zł. Przyłapanych czeka także dodatkowa konsekwencja: w przyszłości ich zwolnienia lekarskie będą kontrolowane częściej.
Jakie wnioski płyną ze statystyk ZUS? Niestety, Polacy często nie dostrzegają, że zwolnienie lekarskie oraz zasiłki istnieją po to, by szybko odzyskać zdrowie. Pieniądze, które otrzymuje chory, służą temu, by nie musiał on w tym czasie zarabiać na swoje utrzymanie i ryzykować pogorszenia stanu zdrowia. W zamian przepisy prawa wymagają jedynie, by w okresie rekonwalescencji wykonywać zalecenia lekarskie, w tym najważniejsze: by kategorycznie powstrzymać się od pracy.


 

Reklama

Choruję tam, gdzie mi płacą...
Kontrolujący zwolnienia relacjonują, że wyjaśnienia przyłapanych osób nie zmieniają się od lat. Jak tłumaczą się nieuczciwi chorzy? Ci zastani przy swoim stanowisku pracy uzasadniają to np. brakiem zastępstwa, pilnym zleceniem lub tym, że przyszli tylko na chwilę. Czasami pojawia się także argument potrzeby zarobienia dodatkowej gotówki. Tymczasem pamiętajmy, że zasiłek chorobowy to nie dochód, a pewnego rodzaju rekompensata. Świadczenie otrzymujemy więc wyłącznie po to, aby zdrowieć w spokoju i w warunkach, które sprzyjają szybkiemu powrotowi do pełni sił.
Przykłady? Na terenie radomskiego oddziału ZUS (południowa część województwa) pewna kobieta pobierała zasiłek chorobowy z tytułu umowy o pracę, ale oprócz tego prowadziła jednocześnie własną działalność gospodarczą. Kontrolerzy udali się właśnie tam i zastali ją w trakcie wykonywania pracy biurowej. Jak tłumaczyła się ubezpieczona? Wyjaśniała, że „choruje tam, gdzie jej płacą”. Uznała, że skoro pobiera zasiłek z tytułu umowy o pracę, a nie działalności, to fakt świadczenia pracy w innym miejscu w niczym tu nie przeszkadza. Inna ubezpieczona z tego terenu znalazła się w podobnej sytuacji, ale zareagowała zgoła inaczej. Gdy kontrolerzy udali się do jej salonu kosmetycznego, ta nie tłumaczyła się. Zamiast tego utaiła swoją tożsamość i uciekła. Kontrola została powtórzona, tym razem w domu ubezpieczonej. Wtedy to, mimo rozpoznania przez pracowników ZUS, upierała się, że taka sytuacja nie miała miejsca. Dopiero wezwana do ZUS przyznała, że faktycznie pracowała w swoim salonie. Tłumaczyła, że kontrola bardzo ją zestresowała i dlatego uciekła.
 

Biuro rachunkowe zamiast mieszkania
Z kolei na terenie płockiego oddziału ZUS (północ województwa) ciekawym efektem zakończyła się kontrola właścicielki biura rachunkowego.

Reklama

Opr. szat
Grafika i fot: ZUS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości