Do końca bieżącego tygodnia ma zapaść decyzja dotycząca przyszłości oddziału dziecięcego w Szpitalu Miejskim im. Św. Trójcy. Najprawdopodobniej w czwartek pracownicy oddziału otrzymają od dyrektora ostateczną odpowiedź, czy oddział zostaje i będzie funkcjonował w zmienionej formule czy też zostanie zamknięty.Jeszcze pod koniec minionego tygodnia dyrektor szpitala Robert Makówka nie podjął decyzji co do przyszłości oddziału. – Analizujemy, które z przedstawionych przez personel oddziału rozwiązań jest najkorzystniejsze. Musimy dokładnie ocenić przedstawione propozycje, skalkulować koszty, zastanowić się jakie przełożenie dla pacjentów i szpitala będzie miało wdrożenie ewentualnych zmian. Póki co nic jeszcze nie jest przesądzone – powiedział dyrektor Robert Makówka.
Nieoficjalnie mówi się, że wdrożenie rozwiązań gwarantujących przetrwanie oddziału w dużej mierze zależy od stanowiska Narodowego Funduszu Zdrowia i przekazanych na ten cel pieniędzy. Jedno jest pewne, że oddział, nawet gdy zostanie, nie będzie funkcjonował w takim kształcie jak dotychczas. Nie wykluczone, że znacząco zostanie zredukowana liczba łóżek.
Dyrektor zapewnia, że jeśli nawet zapadłaby decyzja o likwidacji oddziału, wszyscy spośród kilkunastoosobowej załogi znajdą zatrudnienie w innych oddziałach placówki.
Przypomnijmy, że o decyzji mówiącej o możliwości likwidacji, pracownicy zostali poinformowani dwa tygodnie temu. Uzasadnieniem były zbyt duże koszty utrzymania deficytowego oddziału. Szansą na jego utrzymanie było przygotowanie przez pracowników oddziału propozycji gwarantujących cięcie kosztów i zwiększenie dochodów. Ordynator oddziału dziecięcego Jarosław Steckiewicz od początku podkreślał, że obydwa rozwiązania w obecnej sytuacji nie mają racji bytu. – Aby zwiększyć dochody oddziału musielibyśmy zaproponować ponadstandardowe usługi. Ilu pacjentów będzie na nie stać, bo z pewnością nie każdego. Innych możliwości pozyskania pieniędzy specjalnie nie mamy. Cięcie kosztów również nie wchodzi w grę. Po prostu nie mamy już na czym oszczędzać – powiedział Jarosław Steckiewicz.
rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze