Płocki ogród zoologiczny będzie większy o 4 hektary. Udało się dokończyć długoletnie formalności związane z wykupem pobliskich terenów, należących do prywatnych właścicieli. Ciekawych pomysłów na zagospodarowanie terenu jest wiele. Płockie zoo zajmuje spory kawałek ziemi, a przy okazji i połacie skarpy wiślanej. W sumie jest to 10 hektarów. Choć zwiedzając ogród, w niektórych jego rejonach odczuwamy sporą przestrzeń, to gdzie indziej jest za ciasno. Aktualnie hodowanych jest tutaj około 3 tys. zwierząt w ponad 300 gatunkach, w tym wiele cennych, rzadko spotykanych w innych ogrodach zoologicznych. Żeby zwierzętom żyło się lepiej, remontowanych jest wiele wybiegów. Wszystko po to, by zgodnie z wizją Aleksandra Niwelińskiego, dyrektora obiektu prezentowane tutaj gatunki miały warunki bytu jak najbardziej zbliżone do naturalnych. Stąd cały czas na terenie ogrodu trwają intensywne prace budowlano – remontowe, a ogród z roku na rok staje się coraz nowocześniejszy. Jest też wizytówką Płocka i miejscem, gdzie chętnie spędzają czas płocczanie oraz turyści. W tysiącach padają rekordy odwiedzin. To motywacja do dalszej pracy. Nowe tereny, o które poszerzony będzie ogród ciągną się wzdłuż Wisły w stronę nowego mostu. Powstaną tu nie tylko wybiegi dla nowych gatunków zwierząt, ale też centrum rekreacyjne. Wszak coraz częściej na terenie ogrodu odbywają się różnego rodzaju imprezy, w tym dla osób niepełnosprawnych, dla których bliski kontakt z fauną i florą ma terapeutyczne skutki. Marzeniem Aleksandra Niwelińskiego jest pobudowanie na terenie ogrodu małego ośrodka, w którym nawet przez kilka dni będą mogli spędzać czas m.in. niepełnosprawni. Prócz zwiedzania ogrodu, będzie wtedy możliwość prowadzenia różnego rodzaju zajęć – od terapeutycznych po dydaktyczne. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze