Reklama

Znowu narkotyki

25/11/2003 19:23
W ciągu ostatnich tygodni płoccy policjanci kilkakrotnie zatrzymywali na tzw. “słodkich ulicach” młodych mężczyzn, przy których znajdwali plastikowe torebki z suszem roślinnym. Po sprawdzeniu okazywało się, że jest to marihuana. Zatrzymywani mieli od 17 do 27 lat. Dwukrotnie narkotyki odkryto podczas zwykłych kontroli drogowych.
Do pierwszego zatrzymania doszło pod koniec lipca tego roku. Uwagę funkcjonariuszy z płockiej komendy zwrócił mercedes, w którym siedziało trzech panów. Po wylegitymowaniu okazało się, że mają od 23 do 27 lat. Znaleziono przy nich około 1 grama marihuany. To nie był jednak koniec. Policjanci przeszukali także mieszkania. U jednego z zatrzymanych znaleziono jeszcze pewną ilość “trawy” i amfetaminy, choć tu już źródła policyjne nie podają wagi “towaru”. Sprawa skończyła się tymczasowym aresztowaniem.Przez kolejne trzy miesiące na “słodkich” był spokój, a przynajmniej policyjne raporty nie odnotowywały, żeby znaleziono jakiekolwiek narkotyki. Jednak cisza nie może trwać wiecznie. 29 października o godzinie 2.40 na ulicy Skłodowskiej policjanci postanowili skontrolować opla vectrę. W środku było pięciu młodzieńców. Czy policjanci mieli jakieś informacje, czy był to przypadek, nie wiadomo. Zabezpieczono foliową torebkę z marihuaną i szklaną fifkę, taką jakich używa się do palenia narkotyków nazywanych powszechnie miękkimi. Oczywiście zapadały decyzje o tymczasowym aresztowaniu.
Już tydzień później dochodzi do kolejnego zatrzymania. Tym razem na ulicy Miodowej dzielnicowi z I rewiru w pościgu zatrzymują siedemnastolatka. Chłopak ma przy sobie “dilerówkę” – niewielką plastikową torebkę – z marihuaną. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu.
To przypadki przyłapania osób posiadających narkotyki na sąsiadujących ze sobą ulicach na najstarszym płockim blokowisku. Warto jednak dodać, że od maja tego roku podobnych przypadków w naszym mieście było jeszcze kilka.
Na początku października doszło nawet do pościgu za toyotą yaris, którą przed dzielnicowymi z płockiej komendy uciekali młodzieńcy w wieku od 19 do 25 lat. Pogoń ulicami miasta zaczęła się na Międzytorzu a zakończyła na Placu Narutowicz, Policjanci znaleźli dwie torebki foliowe z białym proszkiem i suszem roślinnym, kilka pustych torebek oraz... wagę z odważnikami.
W połowie września w czasie kontroli osobistej siedemnastolatka na ulicy Jachowicza policjanci znaleźli plastikowy pojemnik z jedną niebieską i sześcioma beżowymi pigułkami oraz torebki foliowe z brązowymi listkami. Okazało się, że jest to ekstazy oraz LSD. Zapadła kolejna decyzja o aresztowaniu.
Największą ilość narkotyku została zabezpieczona na początku czerwca, był to prawdopodobnie wynik dłużej trwających działań operacyjnych. W czasie przeszukania piwnicy 23-letniego mężczyzny funkcjonariusze znaleźli 11 “dilerówek” z amfetaminą, 10 tabletek ekstazy i pięć tabletek metanabolu. Chłopak przyznał się do rozprowadzania narkotyków, został tymczasowo aresztowany.
Wyjątkowego pecha miał 19-latek, który wybrał się na “zakupy” do Auchan. Ponieważ próbował wyjść z hipermarketu bez uregulowania należności za towar, zwrócił uwagę ochrony, która go zatrzymała. W czasie przeszukania przez policję znaleziono przy nim dwie tabletki, z których jedna to ekstazy.
Jak widać na narkotyki można trafić w dowolnym miejscu naszego miasta i kary grożące nie tylko za produkcję, handel czy użyczanie środków odurzających, ale nawet za ich posiadanie raczej nie odstraszają. Walka z wykorzystaniem jedynie instrumentów prawa daje niewiele. Opisane tu przypadki miały miejsce dokładnie w ciągu pięciu miesięcy.
(jac)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości