Reklama

Znowu na drodze Vardar

15/03/2016 08:49
Po krótkiej przerwie powraca do gry 12 drużyn Ligi Mistrzów. Zespoły, które zajęły miejsca od II do VI w swoich grupach i najlepsze ekipy grup C i D, zagrają o awans do ćwierćfinału. Przeciwnikiem Orlen Wisły będzie mistrz Macedonii – Vardar Skopje.
Los sprawił, że obie drużyny spotkały się na takim samym etapie rozgrywek, czyli w 1/8 finału przed rokiem. Zarówno wtedy, jak i teraz nie był to mecz kolejki, tylko pojedynek dwóch najbardziej nieprzewidywalnych europejskich drużyn. Obie przebojem wdarły się do elity w Lidze Mistrzów i żadna nie czuła respektu nawet przed najtrudniejszym rywalem.
Trudno powiedzieć, która z drużyn była faworytem przed rokiem. W pierwszym meczu płocczanie pokonali rywali 32:26, ale w drugim ulegli 20:31. Dziś wiadomo, że w fazie grupowej rozgrywek Vardar poradził sobie znacznie lepiej, wygrywając dziewięć pojedynków, w tym między innymi z Vive Tauron Kielce (34:24). Przypomnijmy, że dorobek płockiej ekipy to trzy zwycięstwa i dwa remisy oraz kilka spotkań przegranych w końcówkach.
Vardar ma w swoim składzie wielu reprezentantów krajów, między innymi: Rosjan – Daniła Sziskarjewa, Timura Dibirowa i Sergieja Dobroka, Serbów – Ilję Abutowicza i Sergeja Gorboka; gwiazdą strzelającą bramki jest Alex Dujszebajew, syn trenera kadry narodowej Polski. Składu osłabionego brakiem kilku piłkarzy płockiej drużyny nie trzeba przypominać.
O tym, czy Orlen Wisła awansuje do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, przekonamy się 26 marca około godz. 20, po zakończeniu rewanżowego meczu wyjazdowego. W ostatnim czasie trener Cadenas często podkreślał, że płocki zespół, wygrywający niegdyś w Orlen Arenie z Barceloną czy Flensburgiem, lepiej gra na wyjeździe. Presja wyniku w Płocku jest tak duża, że nie wszyscy piłkarze sobie z nią radzą przed własną publicznością.
Pierwszy mecz Orlen Wisła gra u siebie, rewanż odbędzie się w Skopje. Czy to oznacza, że dobry wynik w Płocku da szansę na awans? Przekonamy się wkrótce, bo rywale w swojej hali są bardzo groźni. W tej edycji rozgrywek przegrali przed własną publicznością tylko raz – dwiema bramkami z Barceloną, a odprawili z kwitkiem wszystkie pozostałe drużyny, wliczając w to bardzo wysoką, 10-bramkową wygraną nad Vive. Przed nami, oby nie ostatnie w tym sezonie, mecze Ligi Mistrzów. Podczas gdy nie było słabych rywali w fazie grupowej, w fazie pucharowej tym bardziej nie ma zespołu, który trafił tam przypadkiem.
Orlen Wisła jeszcze nigdy nie awansowała do ćwierćfinału tych prestiżowych rozgrywek. Podobnie jak przed rokiem i dwoma latami, płocka drużyna udział w Lidze Mistrzów kończyła na TOP 16. Zadomowiła się wśród najlepszych zespołów Europy, ale kroku dalej zrobić nie może. Kto wie, może na pożegnanie z Manolo Cadenasem uda się osiągnąć sukces? Tego sobie życzymy przed meczami 1/8 finału.
Przypomnijmy, że w sezonie 2013/2014 i 2014/2015 Vardar, aktualny mistrz Macedonii, dotarł do 1/4 finału Ligi Mistrzów, a wcześniej był w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów (1998/99, 2004/05, 2010/11). Na koncie ma dziewięć tytułów mistrza Macedonii, dziesięć razy sięgał po krajowy puchar. W porównaniu z mistrzem Macedonii dorobek Orlen Wisły jest nieco mniejszy, ale niewiele zespołów z europejskiej czołówki może pochwalić się miejscem na podium w krajowym czempionacie nieprzerwanie od 1990 roku.
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości