Reklama

Znowelizowana Karta

30/09/2004 17:30
Rozmowa z Markiem Krysztofiakiem, przewodniczącym Międzyzakładowej Komisji Oświaty i Wychowania NSZZ” Solidarność” w PłockuPo kilku latach oczekiwań, prac, dyskusji i sporów została uchwalona nowelizacja Karty Nauczyciela. Czy nowe zapisy prawa oświatowego są zadowalające dla środowiska nauczycielskiego?
– Faktem jest, że rozmowy z udziałem związków zawodowych trwały bardzo długo. Można powiedzieć, że dzięki związkom zawodowym, w dużej części dzięki oświatowej solidarności, pierwotne, niekorzystne zmiany, które proponowano w Karcie, zostały złagodzone. Dzięki temu ogólny odbiór zmian jest w miarę dobry. Wprowadzone zmiany nie są odbierane w jednoznaczny negatywny czy pozytywny sposób. Nie powodują pogorszenia warunków pracy nauczycieli, w szczególny sposób nie pogorszył się także status prawny. Niektóre rzeczy wręcz uporządkowano
Co można odbierać w kategoriach pozytywu?
– Z punktu widzenia związku, przede wszystkim kwestie awansu zawodowego. Wiemy, że pierwotnie planowano awans zawodowy przedłużyć do czternastu lat (chodzi o nauczyciela dyplomowanego). Nacisk między innymi z naszej strony spowodował, że ograniczono ten czas do dziesięciu lat. Dotychczas było to po siedmiu latach. Ale także w samym środowisku nauczycielskim często odzywały się głosy, że okres siedmiu lat jest często zbyt krótki. Oczywiście ktoś mógł mieć wspaniały dorobek w tym czasie. Uważamy jednak, że dziesięć lat jest okresem do przyjęcia.
Pierwotnie próbowano także wykluczyć obecność w komisji przedstawiciela związków zawodowych. Ta kwestia była także mocno dyskutowana.
– Jeżeli nauczyciel chce, aby w komisji był reprezentant związków, to ma taką możliwość. Zachowanie takiej możliwości również odbieramy w kategoriach pozytywu, chociaż cały czas są przymiarki do ograniczenia roli związków w tych komisjach. Przyczyna tego jest prosta. Wiadomo, że członek związku jest obecny w komisji, aby pomóc nauczycielowi ubiegającemu się o uzyskanie wyższego stopnia awansu zawodowego. Często daje maksymalną liczbę punktów. Stąd czynione są różne zakusy, by tę rolę ograniczyć. Teraz w skład komisji na awans zawodowy nauczyciela mianowanego obligatoryjnie będzie wchodził przedstawiciel nadzoru pedagogicznego.
Nie tak jak oczekiwali nauczyciele będzie wyglądał sposób prezentacji dorobku nauczyciela. Dotychczas odbywało się to w oparciu o złożoną dokumentację. Teraz nauczyciel osobiście prezentuje swój dorobek.
– Nauczyciel będzie uczestniczył przy komisji awansu. Stanowisko Solidarności jest takie, że skoro ma to być rozmowa, to nie może przekształcić się ona w kolejny egzamin dla nauczyciela. Nie ukrywamy, że są różne środowiska, różne delegatury, komisje, w których bardzo prawdopodobne jest to, iż rozmowa może przybrać charakter egzaminu. Jest to bardzo realna obawa. Generalnie udział nauczyciela nie jest zły. Jeśli jednak rozmowa przekształci się w egzamin, to już jest złamanie ustawy. Oby nie dochodziło tu do konfliktów. Jest to niekorzystny zapis.
Nowelizacja wprowadza także inne zmiany w pracach komisji. Teraz będą one pracowały przez cały rok.
– Jest to dobre rozwiązanie, bowiem chociażby w okresie wakacji była ogromna kumulacja, wymagająca potężnej pracy. Teraz jest to rozłożone i sukcesywnie realizowane.
Nowe zapisy wprowadzają przerwy w odbywaniu staży na poszczególne stopnie awansu.
– Nauczyciel kontraktowy staż na stopień nauczyciela mianowanego rozpoczyna po przepracowaniu w szkole co najmniej dwóch lat od dnia nadania tego stopnia. Nauczyciel mianowany na dyplomowanego po roku.
Ważną sprawą, do której związek negatywnie się ustosunkowuje, jest likwidacja przepisu mówiącego o obowiązku uzyskania przez nauczyciela kontraktowego stopnia nauczyciela mianowanego w ciągu czterech lat od dnia zatrudnienia w danej szkole.
– Istnieje niebezpieczeństwo, iż mogą być ukryte naciski nadzoru prowadzącego, aby nauczyciele nie robili awansu zawodowego. Powodem są kwestie finansowe. Wiadomo, że nauczyciel kontraktowy ma odpowiednio mniejszą stawkę.
Niekorzystne jest także skreślenie artykułu zobowiązującego ministerstwo edukacji do ustalenia standardów zatrudnienia nauczycieli.
– Funkcjonowanie standardów gwarantowało środki na zatrudnienie bibliotekarzy, pedagogów, psychologów, na górne limity uczniów w oddziałach klasowych. To oznacza, że biedniejsze powiaty mogą dodawać liczbę uczniów w klasach, jeśli nie ma standardów. Wtedy nie ma szans na żadną pracę wychowawczą, pracę indywidualną z uczniem zdolnym. To jest skandaliczne, że ministerstwo wycofało się z odpowiedzialności za ustalanie standardów zatrudnienia.
Znowelizowana Karta wprowadza zasadę mówiącą o tym, że regulamin dodatków musi być negocjowany co roku ze związkami zawodowymi.
– W Płocku ostatnio taki regulamin negocjowaliśmy w 2000 roku. Były tam wprowadzane zmiany. Potem wprowadziliśmy klauzulę, iż co roku przed uchwaleniem budżetu będziemy się spotykali w celu wynegocjowania wyższych stawek. Ten zapis daje możliwość monitorowania płac.
Po raz pierwszy jasno i wyraźnie zdefiniowano pojęcie zastępstwa doraźnego. Dotychczas było tak, że samorządy wypłacały bardzo różne stawki.
– Jeśli chodzi o miasto Płock nie było problemów, płacono sto procent. Ale w starostwie płockim do tej pory, pomimo negocjacji (mamy nawet w tej sprawie protokół rozbieżności) płacono pięćdziesiąt procent. Teraz na podstawie tego aktu wracamy do negocjacji, aby ten przepis wprowadzić do regulaminu również w starostwie. Obecnie obowiązuje zapis, że zarówno za godziny regulaminowe, jak i godziny doraźnych zastępstw wypłaca się według stawki osobistego zaszeregowania nauczyciela, z uwzględnieniem dodatku za warunki pracy.
Dziękuję za rozmowę
Teresa Radwańska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości