Przyzwyczailiśmy się do drukarni prasowej Agora w Warszawie. Nie pamiętam już dokładnie, od ilu lat to tam właśnie w każdy poniedziałek z taśmy drukarnianej schodziły kolejne egzemplarze „Tygodnika Płockiego”. Po to, by w kolejny wtorek znaleźć się w punktach sprzedaży. Niemniej wszystko ma kiedyś swój koniec. Dlatego numer TP z 30 września to ostatni, który drukowany będzie w Warszawie.
Uprzedzając ewentualne pytania i wątpliwości: to nie jest nasza decyzja. Informację o zaprzestaniu działalności przez drukarnię Agora w Warszawie otrzymaliśmy 3 miesiące temu. Była ona zaskoczeniem dla nas, ale przede wszystkim dla ponad osiemdziesięcioosobowej załogi drukarni. Cóż, ktoś podjął takie działanie, które w dobie gospodarki rynkowej musimy uszanować. Zresztą nie tylko my, także kilkadziesiąt innych tytułów.
To nie tak, że czasopismo czy gazetę drukować można w każdej drukarni. Taką działalność realizują tylko firmy specjalistyczne (z uwagi na technikę druku gazety). Znaleźć je można na Śląsku, w Białymstoku, Olsztynie i Bydgoszczy. W efekcie publicznie dostępnej informacji o zakończeniu działalności przez drukarnię Agora w Warszawie otrzymaliśmy dwie oferty druku: z Olsztyna i Bydgoszczy. Postawiliśmy na Bydgoszcz.
Co ciekawe, miejsce i drukarnia w Bydgoszczy są nam doskonale znane. Wiele lat temu to właśnie tam z taśmy schodził „Tygodnik Płocki”. Drukująca gazety firma nazywała się wówczas Express Media. Poza naszym czasopismem drukowały się tam wówczas między innymi Express Bydgoski czy Dziennik Poznański. Teraz to już zupełnie inna firma, nie odcinająca się oczywiście od tradycji. Grupa Polska Press ma swoje drukarnie nie tylko w Bydgoszczy. Także w Sosnowcu i w Białymstoku. Niemniej historia zatoczyła koło – „Tygodnik Płocki” wraca do Bydgoszczy.
Zmiana drukarni niejako wymusiła na nas dostosowanie się do harmonogramu pracy nowej placówki. „Tygodnik Płocki” nie będzie już zatem drukowany w poniedziałek po południu, tylko dzień później. W efekcie w punktach sprzedaży w Płocku i na całym Mazowszu Płockim każdy nowy egzemplarz będzie dostępny od środy, a nie – jak dotychczas było – dzień wcześniej. Można go będzie nabyć w punktach sprzedaży od środy przez 7 dni – aż do wtorku włącznie. Pewnie niezbyt to wielka zmiana dla naszych czytelników. A dla nas dosyć istotna – będziemy mogli bez problemu zamieszczać na bieżąco te wszystkie informacje, które dotyczą wydarzeń poniedziałkowych (dotychczas tak zwany „deadline” drukarniany nie pozwalał nam w poniedziałek na tego rodzaju działania). To ważne – mnóstwo konferencji prasowych ma miejsce właśnie w poniedziałki.
Wizualnie „nowy” „Tygodnik Płocki” nie będzie się zasadniczo różnił od dotychczasowego czasopisma. Delikatnym tylko zmianom ulegają wymiary (długość i szerokość); musieliśmy się dostosować do wymogu technologii druku w Bydgoszczy. Żeby zobrazować – „Tygodnik Płocki” będzie dokładnie takich rozmiarów jak: Gazeta Pomorska, Dziennik Bałtycki, Głos Wielkopolski.
A my, zespół redakcyjny „Tygodnika Płockiego”? A my będziemy się starać przygotowywać dla Was, drodzy Czytelnicy, jak najwięcej pełnych, sprawdzonych informacji i poszerzonych publikacji, których na ogół brak w portalach internetowych, nastawionych głównie na szybkość przekazu, a nie na jakość materiału dziennikarskiego. Oczywiście my też korzystamy ze wszystkich kanałów dotarcia informacji do czytelnika. Zatem od środy do wtorku (wybiegając oczywiście w niedaleką przyszłość) mogą Państwo sięgać po wersję papierową TP. Ale każdego innego dnia zachęcamy do wchodzenia na nasz portal: tp.com.pl. To nie wszystko: mamy przecież swoją aplikację „Tygodnik Płocki”. Jakże poręczną dla tych, którzy wolą informacji szukać w smartfonach, zamiast przy komputerze. A że TP jest medium łączącym różne formy przekazu, mamy zatem również swoje studio video. To dla tych, którzy wolą oglądać i słuchać, niż czytać. Materiały video zamieszamy i w portalu, i w aplikacji. Są dostępne także, jako wersja tekstowa, w tradycyjnym „Tygodniku Płockim”.
Zmieniamy się dla Was!
Tomasz Szatkowski
redaktor naczelny TP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze