W połowie marca zakończył się sezon 2019/2020 Superligi piłki ręcznej mężczyzn. Kiedy zacznie się następny? Tego na razie nie wie nikt. Bez względu jednak na to, jakie zapadną decyzje, także dotyczące gry w Lidze Mistrzów czy europejskich pucharach, trzeba budować drużynę. W Orlen Wiśle więcej wiadomo o tym, kto odejdzie z klubu, a mniej, kto przyjdzie.
Przed przerwą w rozgrywkach do klubów dotarła wiadomość, że prawdopodobnie od nowego sezonu wejdą w życie nowe zasady gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Będą tylko dwie nowe, ale o znaczeniu fundamentalnym.
Z jednej strony zapowiedziany został przez Związek Piłki Ręcznej koniec limitu obcokrajowców w drużynie, ale dla przeciwwagi wprowadzona została konieczność wystawienia dwóch Polaków w występującej w ligowym meczu na parkiecie siódemce.
Jeśli te zmiany zaczną funkcjonować od początku nowego sezonu, to jedna, a niewykluczone, że nawet dwie drużyny polskiej ligi mogą mieć poważne kłopoty z podporządkowaniem się temu przepisowi.
Pierwszą drużyną, która na pewno będzie miała kłopoty z wystawieniem przynajmniej dwóch Polaków w ligowych meczach, jest Vive Kielce. Po tym, jak decyzję o zakończeniu kariery podjął Mateusz Jachlewski, a Krzysztof Lijewski i Mariusz Jurkiewicz są bliżej jej końca, zostają tylko tak naprawdę: Mateusz Kornecki i Arkadiusz Moryto oraz powracający po kontuzji Tomasz Gębala.
A co z Orlen Wisłą? Otóż okazuje się, że też mogą być kłopoty z wypełnieniem tego przepisu. Co prawda klub ma kilku bardzo obiecujących wychowanków, ale trudno przewidzieć, czy będą oni w stanie zastąpić doświadczonych: Mateusza Góralskiego czy Mateusza Piechowskiego. Mamy nadzieję, że tak będzie.
Dlatego trochę martwi fakt, że zarząd SPR Wisły Płock zdecydował o nieprzedłużeniu kontraktu z doświadczonym skrzydłowym Mateuszem Góralskim. Dla tego zawodnika była to druga przygoda z pierwszym zespołem Nafciarzy. Wcześniej, na progu swojej kariery występował w latach 2012-2014. Do zespołu powrócił w połowie 2018 i reprezentował barwy Orlen Wisły do końca sezonu 2019/2020.
Zarząd wiele sobie obiecywał po tym, jak Mateusz Góralski wrócił do Płocka, mając zastąpić Valentina Ghioneę. Niestety możliwości skrzydłowego nie zostały w pełni wykorzystane. Przez te dwa lata zawodnik rozegrał łącznie 50 spotkań i zdobył 84 bramki.
Z tych 84. bramek kibice zapewne zapamiętają cztery rzucone 9 października w wygranym 27:26 meczu z PGE Vive Kielce. To było chyba najlepsze spotkanie wychowanka płockiego klubu. Wielka szkoda, że wykorzystując szansę jaką dostał od trenera, nie miał możliwości spędzania większej ilości czasu na parkiecie.
Wraz z informacją o odejściu Mateusza Góralskiego podano także, że z klubem żegna się Igor Żabic, który od nowego sezonu będzie zawodnikiem beniaminka najwyższej klasy rozgrywkowej ligi francuskiej – Limoges Hand 87.

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie. W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.
Jola Marciniak
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze