Reklama

Zmiany w PGKiM-ie w Raciążu

19/09/2013 10:16
Sytuacja w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej szybko się zmienia. Firma ma nowego prezesa. Stara się też o kredyt, który jest warunkiem jej przetrwania.
PGKiM to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, w której 100 proc. udziałów ma miasto. Zajmuje się mieniem komunalnym, czyli mieszkaniami, oczyszczalnią ścieków, wodociągami oraz sprzątaniem miasta. Firma zatrudnia ok. 30 osób i ma ok. 1,5 mln zł długów. W sytuacji, w jakiej przedsiębiorstwo znajduje się obecnie, właściwie powinno zostać postawione w stan upadłości. Ale nowe władze Raciąża postanowiły ratować firmę. Jak mówi burmistrz Mariusz Godlewski, głównie dlatego, żeby majątek, którym dysponuje PGKiM, nie znalazł się w rękach prywatnych firm. Gdyby tak się stało, miasto znalazłoby się w roli zakładnika, bo to te firmy dyktowałyby np. ceny wody i ścieków. Utrzymanie przez miasto nadzoru właścicielskiego nad PGKiM-em wyklucza niekontrolowane podwyżki.
Naprawę sytuacji w firmie zaczęto od zmian w jej Radzie Nadzorczej i na stanowisku prezesa. Konkurs pod koniec maja wygrał Krzysztof Talak, który wcześniej szefował podobnej firmie w Płońsku. Ale był on w firmie kilka dni. Teraz do niej wrócił. – To nie tak, że zrezygnowałem z funkcji. Na początku odbyłem rozmowę z właścicielami i uzależniłem pozostanie w firmie od kilku warunków. Zostały one spełnione, więc jestem w Raciążu – mówi prezes PGKiM-u.
Tymi warunkami było obniżenie płac w spółce i poręczenie przez miasto kredytu w wysokości 1,5 mln zł, który ma zostać przeznaczony na spłatę długów. Krzysztof Talak mówi, że obniżenie płac daje szansę na utrzymanie dotychczasowego zatrudnienia. – Na spotkaniu z pracownikami powiedziałem, że nie przyszedłem do Raciąża, żeby zwalniać ludzi. Ci, którzy chcą pracować, będą mieli pracę – mówi. Co do kredytu zaznacza, że jest to warunek konieczny, aby PGKiM przetrwało. Jest przekonany, że uda się zdobyć te pieniądze i odsunąć wizję bankructwa firmy.
Prezes opowiada też o planie naprawczym dla spółki. W jego założeniach znalazły się m.in. monitorowanie bieżącej sytuacji finansowej firmy, elastyczne zatrudnienie, przekwalifikowanie pracowników, związane z ich większym uniwersalizmem (czyli np. żeby kierowca potrafił też położyć kostkę albo naprawić hydraulikę). Krzysztof Talak mówi, że równie istotna jest poprawa atmosfery w firmie, spowodowanie, aby pracownicy utożsamiali się z przedsiębiorstwem, byli zaangażowani w jego funkcjonowanie.
Kolejne założenia to być może likwidacja niektórych komórek w spółce i większe ich usamodzielnienie, aby na siebie zarabiały. To też zmiana sposobu wykorzystania majątku firmy, poszukiwanie nowych rynków, nowe działania odbiegające od obecnego profilu spółki. Krzysztof Talak zaznacza, że musi być większa dbałość o jakość dostarczanych usług, bo konkurencja na rynku jest duża. I niezwykle ważna jest współpraca z właścicielem.
– Mam nadzieję, że niedługo zaczniemy wychodzić na prostą – mówi prezes PGKiM-u.    (gsz)
fot. UM Raciąż
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości