Przede wszystkim reżyser, twórca niezapomnianej inscenizacji „Mistrza i Małgorzaty” na deskach Teatru im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku, uhonorowaną przez Płockie Towarzystwo Przyjaciół Teatru Srebrną Maską (1983 r.). Za jego kadencji (1981-1982) odbył się ogólnopolski Festiwal Sztuk Romantycznych, została powołana Scena'81, a widzowie po raz pierwszy zobaczyli na scenie dramaty Karola Wojtyły. Andrzej Maria Marczewski (rocznik 1947) zmarł nagle 24 listopada.
Andrzej Maria Marczewski urodził się w Warszawie. Był absolwentem wydziału reżyserskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Przez pierwsze trzy lata po szkole pracował jako reżyser w Wytwórni Filmowej Czołówka. W latach 1977-1981 szefował Teatrowi im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu.
Płocki sezon rozpoczął od wystawienia sztuki Karola Wojtyły „Przed sklepem jubilera” (1981). Zaprosił do współpracy Jerzego Maksymiuka (muzyka) i Józefa Napiórkowskiego (scenografia), który wykorzystał motyw Drzwi Płockich z bazyliki katedralnej. Ruch sceniczny opracował choreograf Jerzy Stępniak. Powstało przedstawienie owacyjnie przyjęte przez publiczność. 6 listopada 1981 roku swoją premierę miał głośny spektakl „Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa. Pięciogodzinne widowisko przeszło do historii nie tylko płockiej sceny. Pokazano je również na Festiwalu Dramaturgii Rosyjskiej i Radzieckiej w Katowicach. Spektakl grany był w Płocku 68 razy. Do „Mistrza i Małgorzaty” reżyser powrócił ostatni raz w 2015 roku (koprodukcja Nowego Teatru im. Witkacego ze Słupska i Teatru Małego z Tychów).
Za dyrekcji Marczewskiego powstała pierwsza i jedyna w Polsce Scena Myśli Politycznej (potem Scena’81). Swoją działalność zainicjowała adaptacją „Cesarza” Ryszarda Kapuścińskiego. Próby do „Kolędy Polskiej – Nocki” Brylla i Trzcińskiego, również w reżyserii Marczewskiego, przerwało wprowadzenie stanu wojennego.
– Marczewski wzbogacał sztuki teatralne o efekty filmowe i radiowe, o taniec i znakomicie komponowany ruch sceniczny, przełamywał barierę między sceną a widownią wyprowadzając spektakl na salę, na balkony - w ten sposób zmuszał bierną zazwyczaj publiczność do współudziału w widowisku i do głębszej refleksji. Jego teatr walczył z kulturą masową zalewającą teatry i całą resztę życia. Marczewski chciał przywrócić teatrowi jego społeczną, narodotwórczą rolę, odnowić jego związki z misteriami. To doprowadziło go do dramaturgii Wojtyły - był jedynym reżyserem, który wprowadził na scenę wszystkie utwory Karola Wojtyły – wspomina Bohdan Urbankowski, były kierownik literacki w teatrze płockim.
Więcej w Tygodniku Płockim.
(l.)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze