Reklama

Zmarł Andrzej Maria Marczewski, były dyrektor płockiej sceny

27/11/2020 14:48

Przede wszystkim reżyser, twórca niezapomnianej inscenizacji „Mistrza i Małgorzaty” na deskach Teatru im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku, uhonorowaną przez Płockie Towarzystwo Przyjaciół Teatru Srebrną Maską (1983 r.). Za jego kadencji (1981-1982) odbył się ogólnopolski Festiwal Sztuk Romantycznych, została powołana Scena'81, a widzowie po raz pierwszy zobaczyli na scenie dramaty Karola Wojtyły. Andrzej Maria Marczewski (rocznik 1947) zmarł nagle 24 listopada.

Andrzej Maria Marczewski urodził się w Warszawie. Był absolwentem wydziału reżyserskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Przez pierwsze trzy lata po szkole pracował jako reżyser w Wytwórni Filmowej Czołówka. W latach 1977-1981 szefował Teatrowi im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu.
Płocki sezon rozpoczął od wystawienia sztuki Karola Wojtyły „Przed sklepem jubilera” (1981). Zaprosił do współpracy Jerzego Maksymiuka (muzyka) i Józefa Napiórkowskiego (scenografia), który wykorzystał motyw Drzwi Płockich z bazyliki katedralnej. Ruch sceniczny opracował choreograf Jerzy Stępniak. Powstało przedstawienie owacyjnie przyjęte przez publiczność. 6 listopada 1981 roku swoją premierę miał głośny spektakl „Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa. Pięciogodzinne widowisko przeszło do historii nie tylko płockiej sceny. Pokazano je również na Festiwalu Dramaturgii Rosyjskiej i Radzieckiej w Katowicach. Spektakl grany był w Płocku 68 razy. Do „Mistrza i Małgorzaty” reżyser powrócił ostatni raz w 2015 roku (koprodukcja Nowego Teatru im. Witkacego ze Słupska i Teatru Małego z Tychów).
Za dyrekcji Marczewskiego powstała pierwsza i jedyna w Polsce Scena Myśli Politycznej (potem Scena’81). Swoją działalność zainicjowała adaptacją „Cesarza” Ryszarda Kapuścińskiego. Próby do „Kolędy Polskiej – Nocki” Brylla i Trzcińskiego, również w reżyserii Marczewskiego, przerwało wprowadzenie stanu wojennego.
– Marczewski wzbogacał sztuki teatralne o efekty filmowe i radiowe, o taniec i znakomicie komponowany ruch sceniczny, przełamywał barierę między sceną a widownią wyprowadzając spektakl na salę, na balkony - w ten sposób zmuszał bierną zazwyczaj publiczność do współudziału w widowisku i do głębszej refleksji. Jego teatr walczył z kulturą masową zalewającą teatry i całą resztę życia. Marczewski chciał przywrócić teatrowi jego społeczną, narodotwórczą rolę, odnowić jego związki z misteriami. To doprowadziło go do dramaturgii Wojtyły - był jedynym reżyserem, który wprowadził na scenę wszystkie utwory Karola Wojtyły – wspomina Bohdan Urbankowski, były kierownik literacki w teatrze płockim.

Więcej w Tygodniku Płockim.

Reklama

(l.)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości