Kolejne osoby z Płocka padły ofiarą oszustów. Znów namierzeni zostali dwaj seniorzy w wieku 81 i 87 lat. Trudno dziwić się ich łatwowierności. Oszuści wykorzystali narrację, która nikogo nie pozostawiłaby obojętnym. Bo jak zachować zdrowy rozsądek i stalowe nerwy w sytuacji, gdy otrzymujemy telefon z informacją o wypadku, w którym ciężko poszkodowana została kobieta w ciąży.
Jak informuje sierż. szt. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku w ostatnich dniach dwóch seniorów, w niemal identyczny sposób, padło ofiarą oszustw.
- Do 81-letniego mieszkańca Płocka zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako jego syn. Rozmówca oznajmił, że potrącił kobietę w ciąży, która jest ciężkim stanie. Aby nie został aresztowany, musi wpłacić kaucję – relacjonuje przebieg zdarzeń policjantka.
Zdenerwowany informacjami 81-latek od razu przyznał się dzwoniącemu mężczyźnie, że w domu posiada 30 tys. złotych. Oszust tylko na to czekał. Wydał seniorowi instrukcje, według których miał działać, by pomóc dokonać wpłaty na rzekomą kaucję.
- Senior przekazał pieniądze kobiecie, która po krótkiej chwili przyszła pod bramę jego posesji i przedstawiła się jako kurier sądowy – mówi policjantka. Niestety, dopiero po wszystkim, pokrzywdzony nabrał podejrzeń i skontaktował się z rodziną.
Wtedy dowiedział się, że syn nie wie o żadnym wypadku. Senior padł ofiarą oszustów i został bez pieniędzy.
Niedługo po tej historii, w niemal identyczny sposób, swoje oszczędności stracił 87-letni płocczanin. Tym razem oszustom udało się wyłudzić 22 tys. złotych.
- Do pokrzywdzonego zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta, który poinformował, ze jego syn miał wypadek i aby nie trafił do więzienia potrzebne są pieniądze – mówi sierż. szt. Monika Jakubowska.
Scenariusz był analogiczny do poprzedniego. Zachowanie seniora również. Pokrzywdzony nie tylko przez telefon zdradził, ile gotówki posiada w domu, ale też po chwili – zgodnie z usłyszanymi instrukcjami – przekazał 22 tys. zł mężczyźnie, który zapukał do drzwi jego mieszkania.
O tym, że nie było żadnego wypadku, a 87-latek został oszukany, dowiedział się w trakcie rozmowy z rodziną. Było już jednak po fakcie. Jedyne co pozostało, to zgłosić oszustwo na Policję.
Jak dowiadujemy się w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku, tego typu oszustw w naszym terenie wciąż nie brakuje. Niestety, sprawcy są często nieuchwytni. Najlepszym sposobem na to, żeby się przed nimi uchronić jest daleko posunięta ostrożność. Tej jednak brakuje w momencie, gdy w słuchawce słyszymy dramatyczne wieści, które dotykają naszych najbliższych. Policja w dalszym ciągu ponawia apele. Prowadzi także akcje profilaktyczne.
- Przestępcy działają w taki sposób mają jeden cel: zdobyć jak największa sumę pieniędzy. Policjanci ostrzegają! Pomyśl, zanim przekażesz komuś swój majątek. Sprawdź czy osoba, której pomagasz faktycznie jest w potrzebie – apelują policjanci.
Podpowiadają również, by w przypadku otrzymania telefonu od obcej osoby z prośbą o przekazanie pieniędzy, zadzwonić od razu do oficera dyżurnego policji, bezpośrednio pod numer 47 705 16 00 , 47 705 16 01 lub numer alarmowy 112. Prawdziwi policjanci przyjadą na miejsce i sprawdzą daną sytuację.
Z drugiej strony to ciekawe, skąd oszuści wiedzą, których seniorów warto oszukać i skąd mają do nich numery telefonów?
BS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze