Funkcjonariusze uratowali życie mężczyźnie w kryzysie emocjonalnym. W dramatyczną akcję ratunkową zaangażował się również przechodzący obok ratownik medyczny, który w tym czasie miał wolne.
Poniedziałek, 1 czerwca. W Komendzie Miejskiej Policji w Płocku zadzwonił telefon. Odebrał dyżurny.
– Z przekazanych informacji wynikało, że mężczyzna może przebywać w rejonie Wisły. Skierowany na miejsce patrol z Oddziału Prewencji Policji w Płocku natychmiast rozpoczął sprawdzanie terenów nadwiślańskich – opisywali w Zespole Prasowym Komendy Wojewódzkiej Policji.
W pewnym momencie, w okolicy skrzyżowania ulic Okrzei i Kazimierza Wielkiego, w pobliżu schodów prowadzących nad rzekę, do policjantów podbiegł mężczyzna, który wskazał dokładne miejsce, gdzie na schodach leżał ranny człowiek.
Mężczyzna mocno krwawił, a kontakt z nim był mocno utrudniony. Policjanci starali się zatamować krwotok. Wtedy, zrządzeniem losu, tę walkę o życie zobaczył przechodzień, który okazał się ratownikiem medycznym w czasie wolnym od pracy. Natychmiast dołączył do akcji ratunkowej. W międzyczasie wezwano już zespół ratownictwa medycznego. – Do czasu przyjazdu karetki policjanci stale monitorowali funkcje życiowe rannego. Po przybyciu medyków mundurowi pomogli w przetransportowaniu mężczyzny do ambulansu. Poszkodowany został przewieziony do szpitala, gdzie pozostał na dalszej hospitalizacji – dodali zespole prasowym KWP.
Dzięki tej szybkiej reakcji udało się zapobiec tragedii. Ważne, aby nie pozostawiać osób w trudnych momentach i zawsze szukać pomocy tam, gdzie można otrzymać profesjonalne wsparcie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze