Reklama

Złoty medal dla Jeżewa

06/12/2006 08:15
Tego się nikt nie spodziewał. Przed wyjazdem na Mistrzostwa Polski, w których już sam udział był niespodzianką, trenerzy zakładali, że satysfakcjonowałoby ich 5-6 miejsce. Wszystko wskazywało na to, że jest ono w zasięgu młodych tenisistów Olimpijczyka Jeżewo.
Drużyna w składzie: Arek Joachimowicz i Arek Kalisz oraz trener Wiesław Rent-flejsz pojechała do Sianowa koło Koszalina na finały Mistrzostw Polski. Już pierwszy mecz z Polfin Oświęcim był bardzo zacięty, ale zakończył się zwycięstwem 3:1 zawodników z Jeżewa. – Zauważyłem, że większość żaków to bardzo dobrzy forhendziści, którzy wyraźnie mają pewne deficyty w grze bekhendowej – tłumaczy trener Rentflejsz. – Dlatego postanowiłem tak taktycznie ustawić swoich zawodników na kolejne mecze, by grali blisko stołu w kierunku na bekhend przeciwnika.
Kolejne spotkanie jeżewianie zagrali przeciwko MLKS Śnieżnik Stronie Śląskie, zrealizowali założenia techniczne i wygrali 3:1. – W tym momencie byliśmy już w czwórce zespołów w tej kategorii wiekowej w kraju – cieszył się trener. – Od razu zakazałem chłopakom, by nie cieszyli się za bardzo, że na radość jeszcze przyjdzie czas.
W pojedynku półfinałowym z UKS Orlik Gdynia bohaterką spotkania, zupełnie niespodziewanie okazała się sędzina, która nie uznała piłki końcowej Joachimowicza, przy stanie meczu 2:1 dla Orlika. W pojedynku singlowym, przy stanie 2:2 w piątym secie, Arek Joachimowicz wygrywał 10:9, ale wtedy kolejne punkty zaczął zdobywać jego rywal i ostatecznie mecz zakończył się porażką 1:3 dla tenisistów z Jeżewa.
Ostatniego dnia zawodów rozegrane zostały mecze finałowe. Najpierw zawodnicy z Jeżewa, po porażce z tenisistami z Gdyni, spotkali się ze zwycięzcą drugiego półfinału UKS Start Zamienie i wygrali 3:1. W finale ponownie spotkali się z młodymi tenisistami z Gdyni.
Trener Renflejsz nie miał wyboru. Jeśli chciał myśleć o złotym medalu, musiał wymyślić coś, co zaskoczy rywali. i wymyślił. – Zmieniłem ustawienie kolejności gier zawodników – mówi trener. – Na pierwszy mecz z najmocniejszym zawodnikiem Orlika wystawiłem Arka Kalisza, co kompletnie zaskoczyło rywali. Ku ich ogromnemu zdziwieniu, Arek wygrał 3:0, po świetnym, zaciętym spotkaniu. W drugim meczu Arek Joachimowicz rozprawił się bez większych problemów z drugim zawodnikiem Orlika 3:0. To właśnie z tym rywalem przegrał poprzedniego dnia po złej decyzji sędziny.
W ostatnim spotkaniu, w grze deblowej, jeżewianie wygrali 3:2 z rywalami z Gdyni i tym sposobem zostali Mistrzami Polski w kategorii żak. Jest to ogromny sukces zawodników i trenera Olimpijczyka, który nie mógłby dojść do skutku, gdyby nie pomoc: wójta Wojciecha Gajewskiego, BS Piórkowskich, Dariusza Rzeszotarskiego i Arkadiusza Łukowskiego z firmy Radex. 
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości