Reklama

Złoci siłacze

16/09/2004 16:35
Nikt się tego nie spodziewał, a jednak Polacy okazali się na Węgrzech najsilniejsi. Bogdan Kłos i Andrzej Lewandowski z DPS w Miszewie Murowanym zdobyli złoto w każdej konkurencji na Europejskich Mistrzostwach Świata w Dwuboju Siłowym Osób Niepełnosprawnych w Abadszalok. Mają ponad 30 lat, ważą kolejno 67 kg i 65 kg. Potrafią podnieść nie tylko ogromne ciężary, ale też przy okazji dokonać rzeczy wielkich.
W zawodach startowały 32 drużyny węgierskie i 11 drużyn z Europy. Reprezentację Polski stanowiło sześciu zawodników, w tym dwóch wspomnianych z DPS w Miszewie Murowanym „Nad Jarem”.
Bogdan Kłos w wyciskaniu podniósł 90 kg, a w martwym ciągu 150 kg. Andrzej Lewandowski miał nieco mniejsze wyniki. Wciskanie – 85 kg, martwy ciąg 140 kg. To jednak wystarczyło, by zdobyli złoto oddzielnie w każdej konkurencji i drużynowo. Przy okazji obydwaj poprawili swoje rekordy życiowe o 7,5 kg. Dodajmy, że choć była to Olimpiada Osób Niepełnosprawnych wyniki tych zawodników nie odbiegają od wyników sportowców, startujących w olimpiadach dla osób pełnosprawnych.
– Podbili kraj w 2003 roku, zdobywając Mistrzostwo Polski w Grodzisku Mazowieckim, w 2004 roku zdobyli tytuły Mistrzów Europy. Teraz czas najwyższy sięgnąć po najwyższe światowe laury – przekonuje trener kadry Mariusz Żukowski, od niedawna także instruktor sportów siłowych i fitness, który jako pierwszy zaraził Andrzeja i Bogdana bakcylem sportów siłowych.
Wszystko zaczęło się osiem lat temu. W utworzonej w DPS-ie w Miszewie Murowanym siłowni stały skromnie ławeczka i sztanga. Dopiero później znalazły się fundusze, na lepszy i dodatkowy sprzęt. Dziś takiej siłowni nie powstydziłby się nawet Płock. Sam sprzęt to jednak za mało. – Mieszkańcy widzieli jak tam trenuję. Zauważyli postępy. Wkrótce sami też chcieli spróbować – wspomina trener Mariusz Żukowski.
Z chętnych zostali wybrani ci, którzy mają predyspozycje i żadnych przeciwskazań lekarskich. W sumie 10 osób, spośród których wyłoniła się wybitna trójka: Andrzej, Bogdan i Krzysztof Jędrzejak, który niestety ze względu na stan zdrowia nie mógł jechać w tym roku na Węgry.
– Siła uwarunkowana jest genetycznie, podobnie zresztą jak wytrzymałość. Do tego, by coś osiągnąć, potrzeba jeszcze cierpliwości i wytrwałości. Zawodnicy od lat trenują codziennie po dwie godziny, przeszli na typową dietę dla sportowców uprawiających sporty siłowe, zerwali z nałogami – opowiada trener.
Dopiero później zaczęły się mitingi lokalne i pierwsze osiągnięcia. Na wyjazd na Węgry, który odbył się pod patronatem Olimpiad Sportowych Polska dla Niepełnosprawnych, dyrektor DPS w Miszewie Murownym, Barbara Stańska zakupiła zawodnikom profesjonalne stroje reprezentacji z orzełkiem i napisem Polska
– Jeśli Bogdan i Andrzej „zejdą” jeszcze bardziej ze swojej wagi i umocnią siły, będą nie do pokonania – przekonuje Mariusz Żukowski.
I tak są świetni w tym co robią, choć pewnie nad tym popracują, aby jeszcze lepiej wypaść na kwietniowych Mistrzostwach Polski w Skarżysku Kamiennej, do których się przygotowują. Wkrótce odbędą się też ponowne kwalifikacje do Mistrzostw Europy. Na pewno takiej okazji nie przeoczą, choć z uporem czekają na swoją najwyższą poprzeczkę, tę światową.
Blanka Stanuszkiewicz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości