Romscy muzycy z Płocka nie mają sobie równych, a dowodem na to jest nagroda prezydenta miasta za wkład w kulturę i muzykę. Wyróżnienie to zostało przyznane zespołowi Romen sobotniego wieczoru w trakcie Cygańskiej Nocy. Były tłumy, tańce i występy do późna. XX edycja Romani Rat zdecydowanie należała do udanych. Nie zabrakło bisów.
Na wieczór zaplanowane były występy czterech grup: Bibi&Dżeremi, Orlov Band & Yasmine Sogdiana, Scupina Imperio i Romen & Krystiano. Cały festiwal odbywał się na Starym Rynku – scenę z różnokolorowym oświetleniem, pirotechnicznymi efektami i maszynami dymnymi rozłożono przed płockim ratuszem. Jednym z prowadzących był Krystiano.
Impreza rozpoczęła się o 17.00. Na zespół Romen i jego założyciela, Zbigniewa Kowalskiego (Parno Raya), czekała niespodzianka. Zespół otrzymał wyróżnienie za zasługi dla kultury – nagrodę specjalną prezydenta miasta Płocka za krzewienie oraz upowszechnianie muzyki i kultury w Płocku, którą w imieniu prezydenta miasta Andrzeja Nowakowskiego wręczył jego zastępca ds. rozwoju i inwestycji – Artur Zieliński.
- Teraz emocje już opadły, ale byłem naprawdę zaskoczony takim wyróżnieniem, bo jakby nie było – prowadzę zespół już 45 lat, a to jest XX Festiwal. Miałem 25 lat, gdy zacząłem, a dzisiaj już jestem dziadkiem. Moi wnukowie tu zaczynają zabierać głos – wspomina Parno Ray, założyciel zespołu Romen i dyrektor Festiwalu Romani Rat.
Festiwal tradycyjnie rozpoczął się od zaśpiewania romskiego hymnu, co uczyniły wspólnie wszystkie zespoły. Następnie zaprezentowała się pochodząca z Włocławka grupa Bibi&Dżeremi. Publiczność od razu poderwała się do tańca. Zespół grał przez godzinę, jednak nie odszedł bez bisów.
- W Płocku jest zawsze cudowna atmosfera. Jest naprawdę bardzo dużo ludzi, którzy się bawią, tańczą tak, jak gra nasza muzyka w waszych duszach – mówi jeden z występujących tego wieczoru artystów, Dżeremi z Biesiady polsko-romskiej zespołu Bibi&Dżeremi.
Po nim na scenie zjawił się zespół Orlov Band&Yasmine Sogdiana, który przyjechał z Ukrainy. Kolejna godzina upłynęła w romsko-folkowym brzmieniu. Kolejni występowali Scupina Imperio z Czech. Widownia entuzjastycznie przyjmowała każdy zespół.
Na zakończenie Cygańskiej Nocy występował powstały w Płocku zespół Romen wraz z Krystiano. Grupa zebrała ogromną publikę, pomimo późnej godziny. Na scenie pojawiła się najliczniejsza tego wieczoru grupa wykonawców, w tym tancerki w kolorowych sukniach. Zespół zakończył granie chwilę po 21.30, jednak płocka publika nie przepuściła bisów. Artyści musieli wrócić na scenę, po czym zagrali kolejne 15 minut.
- Bardzo dziękuję za tak licznych gości, ponieważ bez tej naszej płockiej publiczności tego festiwalu by nie było. Dla niej wielkie podziękowania! – powiedział występujący z zespołem Romen Krystiano, prowadzący wydarzenie.
W czasie widowiska płocka starówka ożyła za sprawą wielu zainteresowanych wydarzeniem osób. Okoliczne lokale były przepełnione, a przed fontanną znajdowało się kilka stoisk z watą cukrową, balonami itp. Była to także dobra okazja do podzielenia się sercem, gdyż festiwal wspierał zbiórkę dobroczynną dla Alana cierpiącego na dystrofię mięśniową Ducheanne’a.
tekst i fot. Laura Pawlak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najsmutniejsze w tym wszystkim to jest to że ten festiwal tjuz jest daleki od tych poprzednich Wcześniej kilka lat temu muzyka była na żywo śpiewali tańczyli ognisko a teraz wszystkie te zespoły z playbacku takiego pół playbacku sprzęt czyli gitary akordeon nie podłączony a naiwność ludzi uważam też ma swoje granice smutne to wszystko ale taka jest prawda
Najsmutniejsze w tym wszystkim to jest to że ten festiwal tjuz jest daleki od tych poprzednich Wcześniej kilka lat temu muzyka była na żywo śpiewali tańczyli ognisko a teraz wszystkie te zespoły z playbacku takiego pół playbacku sprzęt czyli gitary akordeon nie podłączony a naiwność ludzi uważam też ma swoje granice smutne to wszystko ale taka jest prawda