Wojtek Adamek - bardzo trudno jest napisać o dobrym koledze, kumplu „był”. Nasze drogi spotkały się w latach 70. ubiegłego stulecia. Byliśmy zgrają dzieciaków z różnych domów, którzy rozpoczęli swoją przygodę z pływaniem. W tamtych czasach w mieście bez pływalni powstała sekcja pływania i Wojtek tą miłością do pływania się po prostu zaraził.
Miał wybitne zdolności koleżeńskie i pedagogiczne. Był absolwentem „Małachowianki”, doskonale grał w koszykówkę i nas „Jagiellończyków” doprowadzał do łez swoją koszykarską wirtuozerią. Słuchał zawsze doskonałej muzyki - doskonale tańczył i złamał wiele żeńskich serc (mam nadzieję że żona Ania to wybaczy?). Był mistrzem ciętej riposty, komentował dosadnie absurdy polskiego i płockiego jestestwa. Wojtek żył pływaniem - i pływaniu poświęcił całe swoje życie. Wychował rzeszę świetnych zawodników i wspólnie ze swoim byłym trenerem Wojtkiem Ostrzyckim i kolegą Kazimierzem Zygnerem stworzyli w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych silną płocką szkołę pływania. Nie mogę policzyć, ilu dzieciom dał radość z nauki pływania - był wspaniałym nauczycielem.
Będzie brakowało Wojtka - ale pozostanie z nami jako bohater wspomnień, opowieści i historii płockiego sportu o czasach, które już nie wrócą. Będziemy o Tobie pamiętać, nie zapomnimy. Żegnaj Przyjacielu.
Honorata Gawlińska-Hirschfeld
***
Kilka dni temu zadzwonił do mnie Kaziu Zygner, by przekazać bardzo smutną wiadomość. „Wojtek Adamek nie żyje, już spotkał się z Wojtkiem Ostrzyckim na tym lepszym ze światów”.
Wojtek nie żyje, ten zawsze pogodny, zadowolony z życia facet. Już nigdy więcej nie ucieszy się na mój widok, nie krzyknie – Jolusia – nikt inny tak do mnie nie mówił. I co mam teraz zrobić? Napisać o tym cudownym człowieku – był. Nie, on jest i będzie, w naszych sercach i wspomnieniach.
Bo każdy kto znał Wojtka, ma w pamięci choć kilka anegdotek, jego opowieści, rozmów z nim, głównie o pływaniu, ale przecież nie tylko. I chyba każdy się zgodzi ze mną, że był to człowiek z cudnym poczuciem humoru, z nieprawdopodobnie genialnym podejściem do dzieci, choć radził sobie także z dorosłymi.
Spoczywaj w spokoju Wojtku, będzie nam Ciebie brakowało.
Jola Marciniak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze