Jak grzyby po deszczu rosną w rejonie Płocka nowe obiekty, które zachęcić mają mieszkańców do uczestniczenia w wydarzeniach kulturalnych i do uprawiania sportu. O konieczności wybudowania tego obiektu w Płocku mówi się od bardzo dawna. Różne były projekty, różne miejsca, w których hala miałaby powstać. Pewne było tylko to, że musi pomieścić około 3 tys. osób na trybunach i powinna służyć piłkarzom ręcznym Wisły, którzy na niektóre swoje mecze, przyciągają taka właśnie publiczność. W nowej hali będą rozgrywane mecze piłki ręcznej – zwłaszcza te w europejskich pucharach. Wymogi władz EHF są dość duże i obecna hala, w której Wisła Płock występować będzie w Lidze Mistrzów, nie spełnia ich wszystkich.
– Do tej pory nie było zastrzeżeń ze strony EHF, ale zdajemy sobie sprawę, że to ukłon władz w naszym kierunku – tłumaczy Marek Woliński, członek zarządu Wisły Płock. – Każdy kibic wie doskonale, że przy parkiecie stoi filar, który jest bardzo niebezpieczny dla zawodników i na dodatek zasłania widoczność. Dlatego coś z tym musimy zrobić.
Ma powstać stowarzyszenie składające się z: Urzędu Miasta Płocka, Starostwa Powiatowego i Urzędu Marszałkowskiego. Ze względów formalno prawnych, musi ono mieć w swoim składzie tylko jednostki samorządu lokalnego. Nie może w jego działaniach uczestniczyć Wisła Płock, ani tym bardziej PKN ORLEN.
Uchwałę o przystąpieniu do stowarzyszenia podjęli już radni miasta Płocka. – Kiedyś powstała idea wybudowania hali, ale zmarła śmiercią naturalną – powiedział tłumacząc radnym potrzebę podjęcia uchwały prezydent miasta Mirosław Milewski. – Dopiero teraz jest możliwość sfinansowania inwestycji ze środków Unii Europejskiej. Przyjęcie tej uchwały, to kolejny etap przybliżający nas do sfinalizowania sprawy. Już zaczęliśmy wypełniać wniosek o środki unijne.
W statucie mającego powstać stowarzyszenia jest zapisana działalność o szerokim charakterze, stawiająca na sport, turystykę i kulturę. Statut ma zapewniać partnerski status podmiotom wchodzącym w jego skład. Wszystkie najważniejsze decyzje mają być podejmowane jednomyślnie.
Zdaniem prezydenta budowa hali potrwa około 2 lat. Dobrą wiadomością jest to, że wstępną deklarację do uczestniczenia w projekcie złożył Janusz Wiśniewski w czasie, gdy pełnił obowiązki prezesa PKN ORLEN. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, ze tym razem inwestycję uda się zrealizować.
Unia Europejska może finansować do 75% budowy hali. Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu – do 10%, jeśli do tego dołączyć środki obiecane przez PKN ORLEN, to można być pewnym, że w ciągu najbliższych trzech lat, bo przecież jeszcze pozostałe podmioty muszą podjąć uchwałę o przystąpieniu do stowarzyszenia, w Płocku stanie nowy, piękny obiekt. Oby tak się stało.
Jol, jac.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze