Już po raz 24 Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Płocku, przy współpracy sponsorów i ośrodka wypoczynkowego Relax w Zdworzu, zorganizował Minimaraton Pływacki. W wyścigu wzięło udział niemal 50 pływaków i zdecydowana większość, mimo zimnej wody, dopłynęła do mety.Wyścigi odbywały się w różnych kategoriach wiekowych i na różnych dystansach. Na starcie stanęli zawodnicy z Płocka, Gostynina, Sierpca, Gąbina, Kutna, Sochaczewa, Warszawy i okolic oraz Tczewa i Żyrardowa. Co prawda po zimnych dniach nad jeziorem świeciło akurat słońce i pogoda była wspaniała, ale woda nie zdążyła się nagrzać. Była zimna i dlatego organizatorzy dopuścili do pływania w piankach. Niestety, nie wszyscy dysponowali takim sprzętem, stąd było kilku, głównie młodych zawodników, którzy rezygnowali z walki. Powodem była tylko zimna woda, nie brak siły.
Biegiem głównym był wyścig na dystansie 4 km, w którym zawodnicy walczyli o puchar starosty płockiego. Nagroda przeszła w ręce Jacka Śliwińskiego z Tczewa, który zwyciężył pokonując swojego klubowego kolegę Tadeusza Gołembiowskiego. Na III miejscu na mecie zameldował się Sebastian Wyględowski z Sochaczewa.
Na siódmym miejscu w tym biegu była Natalia Bartosiewicz, 14-letnia juniorka, pływaczka MUKS Płock, podopieczna trenera Wojciecha Adamka. Ta sama zawodniczka zwyciężyła w wyścigu na 2 km dla kobiet. Pokonała rewelacyjną, 10-letnią zawodniczkę z Sochaczewa Kasię Biernacką, najmłodszą uczestniczkę minimaratonu oraz 20-letnią pływaczkę z Gostynina Emilię Sopolińską.
W wyścigu na 2 km o nagrody walczyli także mężczyźni liczący ponad 50 lat. Najszybciej pokonali dystans ratownicy z pływalni na Inflanckiej w Warszawie: Bogdan Dubiński, Grzegorz Figielski i Wiesław Włodarski. Na IV miejscu zameldował się na mecie płocki Ironmen, zawodnik triathlonu Stanisław Dymek.
Na tym dystansie, na ostatnich miejscach, ale nie to było ważne, ukończyli minimaraton 78-letni Feliks Golian z Żyrardowa i 76-letni Kazimierz From z Kutna. Ci dwaj zawodnicy uczestniczą w minimaratonie od wielu lat. Przed laty zwyciężali w swoich kategoriach wiekowych. Przez te wszystkie lata rywalizowali o I miejsce, zostało im to „we krwi” i nadal się ścigają. I choć teraz nie czas jest ważny, tylko udział, to nadal ich rywalizacja jest ozdobą zawodów. Do pokonania 2 km potrzebowali około 50 minut.
39 min. potrzebował Andrzej Wójcik z Płocka, by zameldować się na mecie po pokonaniu 3 km trasy. II miejsce na tym dystansie wywalczył Jacek Ponichter z Warszawy, a III Adam Osiński z Kampinosu.
Najwięcej zawodników wyszło z wody nie dopływając do mety w wyścigu na 3 km dla zawodników poniżej 18 lat. Rezygnowali zwłaszcza ci, którzy nie mieli pianek. Mimo tego zawody rozegrano, a I na mecie był 12-letni Sławomir Wojtas z Sochaczewa, który wyprzedził swojego klubowego kolegę Michała Biernackiego. Jako trzeci minął linię mety Jakub Cierlicki z Płocka, a na IV miejscu, bardzo niezadowolony z pozycji poza podium, Bartek Cichocki, także z Płocka.
Zawodnicy otrzymali wspaniałe nagrody, a wśród nich sprzęt rtv, turystyczny, były także nagrody pieniężne i oczywiście puchary. Wszystko to ufundowali sponsorzy: Starostwo płockie, Urząd Miasta Płocka, PHU Argentum, Twoja Gazeta, PHU Kross, Hurtownia Impuls zakładu Energetycznego w Płocku, POKiS oraz WOPR i ośrodek Relax w Zdworzu.
Na trasie wyścigu nad bezpieczeństwem zawodników czuwało 30 ratowników WOPR. – Po zakończeniu minimaratonu wszyscy uczestnicy dostali gorący posiłek – opowiada Zbysław Kuś, prezes WOPR Płock. – Przygrywała nam świetna kapela „Zabici Dechami” z Sannik. Impreza była bardzo udana, a my wyciągnęliśmy wnioski, by za rok była jeszcze lepsza. Planujemy z okazji 25. jubileuszowego maratonu wyznaczyć nawet tory na jeziorze, by zawodnicy nie gubili się. Już teraz zapraszamy wszystkich chętnych. To będzie na pewno wspaniała impreza.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze