St. post. Dominik Szewczyk z Oddziału Prewencji Policji w Płocku był w drodze na służbę. Zauważył mężczyznę, który chciał skoczyć do Wisły ze starego mostu w Płocku. Natychmiast zareagował. Zatrzymał pojazd i podchodząc do mężczyzny, próbował nawiązać z nim rozmowę. Nie było to proste. Mężczyzna był zdesperowany...
- Widząc, jak mężczyzna przekłada nogę za barierki, podbiegł do niego i ściągnął go w bezpieczne miejsce. Funkcjonariusz przez cały czas podtrzymywał rozmowę. Tonując emocje zapłakanego mężczyzny, starał się go uspokoić – relacjonuje przebieg zdarzeń podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Wkrótce na miejscu pojawiły się służby, którym przekazano mężczyznę, aby otrzymał odpowiednią pomoc. Jednak gdyby nie zdecydowana reakcja policjanta, sytuacja mogła mieć tragiczny finał.
Do tego zdarzenia doszło w środę rano (19 marca). Jak dowiadujemy się w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku mężczyznę uratował st. post. Dominik Szewczyk. Jest on nie tylko jest policjantem Oddziału Prewencji Policji w Płocku.
- Funkcjonariusz aktualnie jest słuchaczem kursu podoficerskiego organizowanego przez Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, który odbywa się w formie hybrydowej w Komendzie Miejskiej Policji w Płocku – podaje podkom. Monika Jakubowska.
To też kolejny płocki policjant, który uratował człowieka w kryzysie emocjonalnym z naszego miasta. Do takiej reakcji potrzebny jest nie tylko profesjonalizm, ale też empatia i poświęcenie. Reagować w takich sytuacjach powinni jednak wszyscy. Nie tylko mundurowi.
- Kryzysy emocjonalne mogą dotknąć każdego z nas lub naszych bliskich. Dlatego tak ważne jest, aby umieć rozpoznać pierwsze oznaki załamania psychicznego i wiedzieć, jak odpowiednio zareagować – apelują policjanci z KMP w Płocku.
Podpowiadają również, że niepokojące symptomy to izolowanie się, wyraźne wahania nastroju, depresyjne myśli czy zachowania autodestrukcyjne. Nie należy takich objawów bagatelizować. Rozmowa i oferowanie wsparcia może być pierwszym krokiem do pomocy. W trudniejszych przypadkach, nie wahajmy się prosić o pomoc specjalistów – psychologa, psychiatry lub służb ratunkowych.
- Jeśli dzieje się coś złego i wiesz, że życie i zdrowie innej osoby jest zagrożone, zadzwoń pod numer alarmowy 112 i postaraj się przekazać służbom lokalizację, w której znajduje się ktoś potrzebujący pomocy – tłumaczy podkom. Monika Jakubowska, zaznaczając, że w takich sytuacjach ogromne znaczenie ma czas!
fot. KMP w Płocku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze