W najbliższą środę i czwartek piłkarze ręczni ORLEN Wisły rozegrają dwa spotkania kontrolne. Najpierw zmierzą się z MMTS w Kwidzynie, dzień później z Wybrzeżem w Gdańsku. Po powrocie rozpoczną ostatni etap przygotowań do wznowienia rozgrywek. Od poniedziałku 30 stycznia powinni trenować już w pełnym składzie.
Podopieczni trenera Piotra Przybeckiego rozegrają dwa zaplanowane spotkania kontrolne na pewno bez Rodrigo Corralesa i Lovro Mihica oraz pozostałych kadrowiczów, którzy wracają już z mistrzostw świata we Francji.
Corrales i Mihic awansowali ze swoimi drużynami do ćwierćfinału mundialu, Jose de Toledo i Dimitri Żytnikow zakończyli rozgrywki na 1/8 finału, a Polacy Tomasz i Maciej Gębalowie, Michał Daszek i Adama Morawski, wzięli udział w turnieju pocieszenia, walcząc o Puchar Prezydenta.
Jak można się domyślać, ośmiu kadrowiczów ORLEN Wisły nie weźmie udziału w meczach kontrolnych. Zamiast nich do Kwidzyna i Gdańska pojadą młodsi zawodnicy z drużyny juniorów, którzy sprawdzą swoje umiejętności w pojedynku seniorów.
Dwa mecze kontrolne będą jedynymi przed wznowieniem rozgrywek pojedynkami, które płocczanie rozegrają w styczniu. 1 lutego zaczynają już spotkania o punkty. W ciągu 28 dni miesiąca mają zaplanowanych siedem oficjalnych meczów ligowych.
Zaczną 1 lutego o godz. 18.30 od przełożonego na wcześniejszy termin spotkania 17. kolejki z Górnikiem w Zabrzu. Najprawdopodobniej 3 lutego odbędzie się mecz 1/8 finału Pucharu Polski, w którym płocczanie zagrają z Zagłębiem w Lubinie.
Po kilku dniach treningów w Płocku we własnej hali, 7 lutego wyjadą do Opola, gdzie następnego dnia powalczą o ligowe punkty z miejscową Gwardią. Po powrocie będę mieć tylko trzy dni na odpoczynek i regenerację sił, a w niedzielę 12 lutego, o godz. 17.30, w ORLEN Arenie podejmować będą Flensburg Handewitt w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Ale to oczywiście nie koniec. 18 lutego o godz. 16.00, również w ORLEN Arenie, zmierzą się z w 11. kolejce Ligi Mistrzów z Bjerringbro Silkeborg. Przypomnijmy, że z mistrzem Danii płocka drużyna wysoko przegrała w pierwszym meczu i teraz powinna się zrehabilitować. Jeśli płocczanie wygrają, to kibice będą mogli cieszyć się z awansu do fazy grupowej rozgrywek.
22 lutego w płockiej hali ORLEN Wisła podejmować będzie zespół z Legionowa, a 25 lutego zawodnicy muszą zameldować się w hali w węgierskim Veszprem w 12. kolejce Ligi Mistrzów.
Gra toczyć się będzie o cenne punkty, niestety to miejscowi są faworytami. Zespół z Płocka jeszcze nigdy w swojej historii nie zdobył w Veszprem ani punktu. Na pocieszenie można dodać, że rywale nigdy nie wygrali w ORLEN Arenie.
Kibice doskonale wiedzą, o co toczy się gra. W Lidze Mistrzów zadaniem ORLEN Wisły jest awans do fazy grupowej rozgrywek, co oznacza, że płocczanie muszą zająć przynajmniej VI miejsce w tabeli grupy A.
Warto dodać, że grupa B, zdaniem fachowców i obserwatorów, jest znacznie słabsza niż grupa, w której grają płocczanie. Wreszcie jest szansa, by awansować o stopień wyżej, do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Tak daleko ORLEN Wisła nigdy nie zaszła w swojej historii.
Na sukces kibice liczą także w rozgrywkach PGNiG Superligi i Pucharu Polski. Wszystko wskazuje na to, że w finałach obydwu rywalizacji spotkają się zawodnicy ORLEN Wisły i Vive Tauronu Kielce.
W ostatnich latach trofea zdobywali piłkarze z Kielc, detronizując ORLEN Wisłę na długich pięć lat. Ostatni raz na najwyższym stopniu podium mistrzostw Polski płocczanie stawali w 2011 roku. Warto znów zasmakować zwycięstwa i odebrać złote medale.
Szansa na najwyższe trofeum będzie również w Pucharze Polski. Ostatni raz płoccy zawodnicy pokonali przeciwników w 2008 roku i od tamtej pory muszą patrzeć, jak z wygranej cieszą się kielczanie.
Piłka ręczna wraca na parkiety. Po nieudanych mistrzostwach świata piłkarze będą walczyć o zwycięstwa w Superlidze i Lidze Mistrzów. Kibice liczą na wielkie emocje i oczywiście sukcesy. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze