Na przejeździe kolejowym przy ul. Słonecznej w Płocku utworzył się potężny korek samochodów jadących od strony Podolszyc. Powód? Opuszczony szlaban na przejeździe i migające cały czas czerwone światło na rogatce.
Większość kierowców stoi i czeka kolejne długie minuty na otwarcie szlabanu. Nikt nie wie, o co chodzi. Nie ma żadnej tablicy o uszkodzonym przejeździe. Co bardziej nerwowi po 15 minutach czekania zawracają i jadą bardzo wąską - w wielu miejscach o szerokości na jeden tylko samochód drogą wewnętrzną, której wylot, patrząc od Wisły, znajduje się przy Cmentarzu Garnizonowym. Gorzej, jeśli Norbertańską jadą również samochody z drugiej strony. Nie mogą się wtedy wyminąć.
Czy PKP ma jakiś system monitorowania przejazdów kolejowych? Dlaczego nikt nie reaguje na czas?
(t)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wieśniaki wpl niech głownymi jeżdżą. Bardzo dobrze. Prosimy o światła jeszcze.
Prawda! Pchają się łajzy jak pluskwy i zapieprzają swoimi wypaśnymi furami w leasingu, jakby na wyścigach byli.
Ale za to jakie widoczki z drogi za Cmentarzem Garnizonowym ????????????, niektórzy z miasta i na WPL nie wiedzą nawet jakie piękne tereny do spacerowania są w Płocku
Stałem w tym korku. Różne zachowania. Jedni czekali, inni zawracali, wreszcie najbardziej niecierpliwi przejeżdżali slalomem przez zamknięty przejazd. Ja oczywiście rozumiem zniecierpliwienie, ale się zastanawiam, ile przyjdzie do kierowców mandatów. Przecież tam jest monitoring.
Wieśniaki wpl niech głownymi jeżdżą. Bardzo dobrze. Prosimy o światła jeszcze.
Prawda! Pchają się łajzy jak pluskwy i zapieprzają swoimi wypaśnymi furami w leasingu, jakby na wyścigach byli.
Ale za to jakie widoczki z drogi za Cmentarzem Garnizonowym ????????????, niektórzy z miasta i na WPL nie wiedzą nawet jakie piękne tereny do spacerowania są w Płocku