W minioną środę dwóch mężczyzn zatankowało samochód na stacji benzynowej. A następnie - jak gdyby nigdy nic - panowie odjechali, nie płacąc za paliwo. Na szczęście niedługo po zgłoszeniu kradzieży zostali złapani przez patrol policji.
O zdarzeniu informuje na swojej stronie internetowej Komenda Miejska Policji w Płocku. Zaczęło się od zatankowania pojazdu marki Volvo. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że kierowca auta nie zapłacił za paliwo. Pracownicy stacji benzynowej powiadomili policję, a dyżurny natychmiast poinformował pełniące wówczas służbę patrole o tym, jakim pojazdem oraz w którym kierunku uciekli sprawcy kradzieży.
Już po chwili pościgu mundurowi zatrzymali wskazany pojazd, w którym ujawnili 80 litrów skradzionego paliwa - mówi sierż. szt. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Reklama
Ale na kradzieży paliwa historia się nie kończy. Kierujący pojazdem 19-latek wzbudził w mundurowych podejrzenie, iż może się on znajdować pod wpływem środków odurzających. Pobrano mu zatem krew do badań. Z kolei u 33-letniego pasażera volvo policjanci ujawnili kokainę. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania oraz udzielania środków odurzających. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
fot. Unsplash
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze