Henryka Krzywonos, Jadwiga Staniszkis, Barbara Labuda – te solidarnościowe działaczki są doskonale wszystkim znane. Ile jest jeszcze ukrytych bohaterek pokazuje film „Solidarność według kobiet”. Zaprezentowany został podczas kolejnego odcinka cyklu „Portret kobiety” w NK „Przedwiośnie”.
Film oprócz sylwetek bohaterek, pokazał też gorzką prawdę. Prezentowane kobiety w wywiadach same przyznały, że nie zadbały o to, by o nich pamiętano. Stanęły za plecami mężczyzn, bo „rządzenie to męska sprawa”. A przecież gdyby nie słaba płeć, historia Sierpnia 80’ mogłaby mieć zupełnie inny bieg. Kiedy w sierpniową sobotę 1980 roku zadowoleni z podwyżki robotnicy zakończyli strajk i chcieli wyjść ze Stoczni Gdańskiej, to kobiety zamknęły bramy, tym samym rozpoczynając strajk solidarnościowy. Przy okrągłym stole też zabrakło dla pań miejsca. Mężczyźni pozwolili im łaskawie relacjonować obrady w solidarnościowych wydawnictwach. Film stara się odpowiedzieć na pytanie dlaczego kobiety potrafiły tak aktywnie działać i walczyć, a nie zdołały dojść do władzy. Pytania bohaterkom tamtych dni zadaje Marta Dzido, urodzona w 1981 roku, symboliczna córka Solidarności. – Nie było kobiet z wizją i strategią. Zaprzepaściłyśmy swoją szansę. To bez sensu – smutno przyznaje na ekranie Janina Jankowska.
Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze