Reklama

Zapachniało prochem

11/08/2004 12:22
Proch wynaleźli Chińczycy, odkrywszy miotające właściwości saletry, a zmieszawszy ją z siarką, sprawili, że odtąd broń palna wyparła wcześniejszą – białą, czyli: miecze, szpady, szable i pałasze. Te dwa rodzaje broni można oglądać na wystawie czasowej w Muzeum Mazowieckim Od miecza do pepeszy.Obiekty pochodzą ze zbiorów własnych Muzeum Mazowieckiego. Kolekcja jest w zasadzie zamknięta, aczkolwiek powiększają ją czasami dary. Ostatnie nabytki – dwa mausery pochodzą z 1998 r., pozyskano je dzięki przychylności Komendy Policji w Płocku.
Autorkami ekspozycji są dwie panie: Elżbieta Popiołek i Krystyna Suchanecka. Wbrew zasadzie, że kobieta prochu nie wymyśli, jedna – fechtuje, a druga strzela. Obiektów do fechtunku jest więcej, bo aż 143 okazy broni białej. Najstarszym obiektem jest miecz z XI wieku. Szczególną uwagę w kolekcji zwracają dwa średniowieczne miecze, wydobyte w 1914 r. z Wisły, w okolicach Płocka, a także XVI-wieczny miecz, pochodzący ze znaleziska w Czerwińsku. Z przełomu XV i VI w. zachowały się szable węgierskie i polska szabla kawaleryjska. Po wyprawie Napoleona do Egiptu modne stały się szable typu mameluk. Nosili je oficerowie francuscy i oficerowie Księstwa Warszawskiego. Zwraca uwagę polska szabla legionowa (około 1915 r.) z orzełkiem przy rękojeści.
Jeśli chodzi o broń palną, na wystawie są 33 obiekty. Z oczywistych względów nie ma ciężkiej broni palnej, która pojawiła się najpierw – moździerze i armaty, są natomiast przykłady lekkiej, ręcznej – karabiny. Oglądamy pistolety kieszonkowe (krócice), podróżne i pojedynkowe. Przypomnijmy, że do XVIII w. w pojedynkach była jedynie broń biała, później zaczęto używać palnej. Broń biała pozostała tylko jako element stroju wojskowego w elitarnych formacjach.
– Pod względem technicznym uwagę zwraca odtylcowy karabin systemu Dreyse, prototyp broni powtarzalnej oraz dwa sztucery Mausera, konstruktora, którego przynajmniej jeden wzór lub kopię miała na uzbrojeniu prawie każda armia świata – powiedziała Krystyna Suchanecka. Emocje budzi Winchester z 1866 r. Nazwa pochodzi tym razem od właściciela fabryki, a nie konstruktora.
Wystawę uzupełniają grafiki i pocztówki, przedstawiające sceny batalistyczne i myśliwskie, a więc pokazujące też uzbrojenie i umundurowanie różnych europejskich formacji wojskowych.
(lesz)



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości