Reklama

Zamknąć szpital, a może szkołę?

26/09/2013 08:24
– Po pierwsze: płacimy tyle, ile mamy. W tej chwili na koncie województwa jest nieco ponad 127 tys. zł, więc przekażemy to na poczet zaliczki na „janosikowe”. Po drugie: występujemy o zaniechanie poboru tego parapodatku. Po trzecie: wnioskujemy, żeby na rok 2014 przy okazji ustawy budżetowej nastąpiła korekta „janosikowego” dla Mazowsza o około 300 mln zł. Po czwarte: apelujemy, aby podjąć prace nad ustawą, która ten problem rozwiąże, bo ma on charakter błędu systemowego i jest nie do rozwiązania przez jakiekolwiek działania, a dalsze zadłużanie województwa nie ma sensu – powiedział marszałek Adam Struzik, komentując decyzję zarządu województwa o braku możliwości zapłacenia wrześniowej raty „janosikowego” w pełnej wysokości. Zarząd podjął decyzję o wystąpieniu do Ministerstwa Finansów z wnioskiem o zaniechanie poboru całej pozostałej do końca roku kwoty „janosikowego” oraz 300 mln zł w przyszłym roku.
Zarząd województwa mazowieckiego jednomyślnie zadecydował o zapłaceniu zaliczki na poczet wrześniowej raty „janosikowego” w wysokości całej dostępnej na rachunku samorządu kwoty – 127 tys. zł. Zaciąganie kolejnych kredytów, gdy nie ma pewności, że region otrzyma warunkową pożyczkę z budżetu państwa, grozi przekroczeniem pod koniec roku dopuszczalnego zadłużenia. Do „janosikowego” w wysokości 661 mln zł trzeba doliczyć dodatkowe 112 mln kosztów kredytów i pożyczek na spłaty rat. Tyle musi zapłacić Mazowsze. Ewentualnej pożyczki z budżetu państwa też nie ma z czego spłacać i może się wkrótce okazać, że zabraknie środków dla teatrów, muzeów i szkół. Jak bardzo Mazowsze ma się zadłużać, by wpłacać pieniądze, z których rozwijać się będą inne regiony? – pytają samorządowcy. Chociaż Sejm przyjął ustawę budżetową z poprawką otwierającą Mazowszu drogę do pożyczki z budżetu państwa, nie wiadomo, czy ją ono dostanie i kiedy. Aby uniknąć w przyszłości takich problemów, zarząd województwa proponuje zmienić w ogóle zasady naliczania „janosikowego”. – Kilka lat temu wspólnie z miastem stołecznym Warszawą przygotowaliśmy projekt nowej ustawy. Niestety, wówczas nie zyskał on akceptacji posłów. Jeśli natomiast Ministerstwo będzie wymagać od nas programu naprawczego dotyczącego naszych finansów, jedynym rozwiązaniem – po szeregu drakońskich oszczędności, które już wprowadziliśmy – byłaby likwidacja części instytucji. Zwrócimy się wówczas o sugestie ze strony Ministerstwa Finansów, czy mamy likwidować muzea, szpitale czy szkoły. Ja takiej decyzji nie podejmę – podkreśla marszałek.
„Janosikowe” zabiera ogromną część spadających właśnie dochodów z podatku CIT (w tej chwili to już ponad 48 proc.). Mazowsze musi co miesiąc wpłacić wynoszącą 55 mln zł ratę „janosikowego” naliczonego na podstawie dochodów sprzed dwóch lat. Konieczna jest zmiana algorytmu i ustanowienie progu bezpieczeństwa na poziomie 25 proc., który nie pozwoliłby doprowadzać do takich sytuacji. Ważne jest również zapisanie w ustawie, na co mają być przeznaczane pieniądze, które trafiają w ramach subwencji regionalnej do innych województw. W tej chwili pieniądze płynące z Mazowsza mogą one przeznaczać nawet na wydatki administracyjne.     (l.)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości