Reklama

Zamek znów stanie na wzgórzu?

23/09/2004 12:28
– Zniszczony po II wojnie światowej Zamek Królewski w Warszawie udało się odbudować. Dlaczego więc nie spróbować odbudowy zamku w Wyszogrodzie? – przekonuje Maciej Dąbrowa, prezes czerwińskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Kolejnym ciekawym i nie jedynym pomysłem istniejącego już 10 lat oddziału jest postawienie pomnika króla Władysława Jagiełły w Czerwińsku, o który bój toczy się już przeszło 100 lat. Jeśli znajdą się fundusze, realizacja tak poważnych przedsięwzięć nie jest wcale tak odległa.
Po co odbudowywać nieistniejący dziś zamek? Odpowiedź jest prosta. Byłby atrakcją Wyszogrodu, w którym nie ma przemysłu, więc swojej szansy upatruje w turystyce. Historię ma również bogatą, choć do dzisiejszych czasów zachowało się tu niewiele zabytków.
Książęcy zamek stał na wyszogrodzkiej skarpie. Stanowił za Czerskiem, Warszawą, Zakroczymiem, jeden z obronnych kaszteli, położonych wzdłuż brzegów Wisły. Bardzo prawdopodobne, że bywał tu Konrad Mazowiecki. Wyszogród w wiekach średnich był miasteczkiem z drewnianą zabudową. Początkowo zamek również był drewniany. W XIV wieku zyskał mury. Miał basztę, w której trzymano więźniów, poboczne wieżyczki i jedną część mieszkalną. Najprawdopodobniej był też pomost prowadzący do zamku. Wokół zamku w stronę obecnego zespołu szkół w Wyszogrodzie ciągnęła się dawna osada. Świadczą o tym rozkopane jary, związane z dawnymi umocnieniami obronnymi, umiejscowione przy zjeździe na stary most, (przy stacji benzynowej) oraz częściowo zasypany jest przy końcu ulicy Poniatowskiego.
Niestety, zamek został zniszczony podczas potopu szwedzkiego. Próbowano go potem bezskutecznie odbudować. Ostatecznie w XIX wieku Prusacy rozebrali ruiny.
– Dziś w Wyszogrodzie warto byłoby przywrócić choćby ruiny, które przyciągnęłyby turystów, postawić tablice informacyjne i lornetki na żetony – tłumaczy Maciej Dąbrowa, zachęcony przez żywe zainteresowanie przyjezdnych metalowym krzyżem i kilkoma kamieniami przy nowym moście.
– Zauważam, że przyjezdni skręcają często z mostu, żeby zobaczyć umiejscowiony tam Pomnik Bitwy nad Bzurą, kamienie symbolizujące poszczególne pułki wojsk, biorących udział w bitwie, analizują też mapę sytuacyjną tego wydarzenia. Ludzie patrzą dalej na Wisłę, jakby przekładając sytuację z tablicy informacyjnej na rzeczywistość, a potem wsiadają do samochodów i jadą dalej. Wyszogród nic z tego nie ma. Może więc przy okazji zagospodarowania skarpy, taką mapę warto byłoby postawić przy rynku. Zamontować też lornetki, dzięki którym byłby jakiś dochód dla gminy. Gdyby dalej udało się zdobyć fundusze i zrobić rekonstrukcję wyszogrodzkiego zamku, powstałby kolejny punkt widokowy, m.in. na widoczny stąd Czerwińsk – rozwija wizję miłośnik historii, który swoje pomysły przedstawił już w urzędzie gminy.
Z inicjatywy oddziału PTH odbyła się już akcja konkursowa w okolicznych szkołach na projekt zagospodarowania turystycznego swojej miejscowości. Zaangażował się w nią wiceprezes oddziału, Dariusz Umięcki, będący również nauczycielem historii w Zespole Szkół w Wyszogrodzie. Jego uczniowie wykonali makietę zamku, który miałby powstać na wyszogrodzkiej skarpie.
Interesującym wydaje się również pomysł postawienia pomnika królowi Władysławowi Jagielle, który niejednokrotnie zapisał się w historii Czerwińska. Ta inicjatywa podejmowana była od 100 lat, jednak z powodu panującej sytuacji politycznej nie doczekała się realizacji. Najlepiej, gdyby pomnik stanął w jubileusz 600-lecia wyprawy grunwaldzkiej. – Chcielibyśmy zorganizować z tej okazji wielkie obchody rocznicowe w 2010 roku. W porozumieniu z Krakowem, Grunwaldem, Olsztynem i Warszawą zorganizowalibyśmy wspólną historyczną demonstrację bractw rycerskich, które by się zeszły do Czerwińska i stąd poszły na inscenizację bitwy na pola grunwaldzkie – przekonuje Maciej Dąbrowa..
Dodajmy, że Czerwiński Oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego 10 lat temu założył i prezesował mu Edward Olbromski, znany miłośnik historii i wieloletni nauczyciel tego przedmiotu w wyszogrodzkim liceum. Siedzibą oddziału jest klasztor salezjanów w Czerwińsku. W ubiegłym roku zmieniły się władze oddziału i pałeczkę przejął Maciej Dąbrowa, teolog, nauczyciel religii i muzyki w gimnazjum w Wyszogrodzie oraz organista parafii św. Anny w Kobylnikach. Jego zastępcami zostali nauczyciele historii: Dariusz Umięcki, Andrzej Jeznach i Wiesław Żmuda, będący także dyrektorem Społecznego LO w Małej Wsi.
Działalność oddziału została ponownie zainaugurowana 13 listopada 2003 roku spotkaniem w auli klasztoru, podczas którego odbyła się m.in. wystawa fotografii Andrzeja Jeznacha pt. „Krzyże i kapliczki przydrożne”. Było ono początkiem wielu kolejnych imprez, wystaw i sesji naukowych poświęconych historii regionu.
Celem towarzystwa jest krzewienie wiedzy historycznej. Mimo że oddział ma siedzibę w Czerwińsku, jest zainteresowany całym regionem, oraz współpracą ze wszystkimi miłośnikami historii, związanymi z terenem między Sochaczewem, Płońskiem, Nowym Dworem Mazowieckim a Płockiem. Na mapie oddziałów Polskiego Towarzystwa Historycznego ten teren do tej pory nie był wykorzystany.
tekst i fot. BeeS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości