Członkowie Klubu Płock Biega No Age Limit zdecydowali się na egzotyczną wyprawę do Maroka, gdzie postanowili wziąć udział w 31. edycji maratonu w Marrakeszu. Międzynarodowe zawody odbyły się pod patronatem króla Maroka Muhammada VI.
Marathon International de Marrakech jest najbardziej prestiżowym biegiem w Afryce. Każdego roku, jak podają organizatorzy, biegnie ponad 8000 uczestników z kilkudziesięciu krajów.
W Maroku pogoda w styczniu jest idealna do biegania. Tegoroczny bieg był jednak bardzo wyczerpujący z powodu upału. Palmy, gaje oliwne, wielbłądy, błękitne niebo i majestatyczne, ośnieżone Góry Atlas na horyzoncie, tak w skrócie wygląda trasa maratonu w Marrakeszu. Jest niezwykle barwna i absolutnie płaska. Do tego pełna kolorów i egzotycznej muzyki.
Jak mówi prezes Klubu Bogdan Makowski, Maroko jest niezwykle piękne, kusząco egzotyczne, a sam maraton świetnie zorganizowany.
– Dzięki nowym ofertom tanich linii lotniczych mogliśmy tam polecieć stosunkowo niskim kosztem. Temperatury w styczniu są tutaj wysokie, ale bez tropikalnych upałów. Poranki są chłodne, więc pierwsze kilometry maratonu biegło się doskonale, dopiero po około godzinie biegu zrobiło się gorąco.
Trasa biegu składała się z jednej pętli, otaczającej miasto. Była bardzo płaska i świetnie nadająca się do bicia rekordów życiowych. Dla uczestników z Polski, i nie tylko, największym problemem była różnica temperatur po przyjeździe z chłodnego kraju.
– Z całą pewnością była bardzo widowiskowa, biegliśmy przez miasto, wzdłuż murów Mediny, szerokimi deptakami obsadzonymi palmami, później przez podmiejskie okolice, gaje oliwne – wylicza prezes Makowski.
Zawodnicy Klubu Płock Biega No Age Limit na mecie zameldowali się na miejscach:
555 miejsce open Edmund Stańczak czas 3 godz. 52 min. 23 sek.,
786 miejsce open Bogdan Makowski czas 4 godz. 11 min. 27 sek.,
1038 miejsce Marceli Jędrzejewski czas 4 godz. 44 min. 14 sek.
Piotr Matuszewski pobiegł półmaraton, który ukończył na 5515 miejscu w kategorii open.
Jol.
fot. Archiwum
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze