Od września zgodnie z „Programem rozwoju obszarów wiejskich” ponownie, tym razem za środki Unii, można zalesiać grunty rolne, nieprzydatne rolniczo. Można, o ile gmina w planie zagospodarowania przestrzennego zaznaczyła, że dany teren można zalesić. Obecnie najbliżej zalesiania jest gmina Gąbin. Rolnicy z pozostałych gmin powiatów płockiego, sierpeckiego i gostynińskiego będą mogli składać wnioski o zalesianie dopiero po powstaniu nowych gminnych planów zagospodarowania, bo wszystkie straciły ważność w ubiegłym roku.Pierwsza „edycja” zalesiania za ekwiwalent, która zrobiła szaloną karierę, rozpoczęła się w 2002 r. W kolejkach w powiatach, które zajmowały się wówczas tym zagadnieniem, ustawiało się nawet po kilkuset rolników. Niektórym się udało i za każdy zalesiony hektar przez 20 lat miesięcznie otrzymują po 150 zł. Sadzonki rolnicy dostali z WFOŚiGW. Potem, w oczekiwaniu na nowe programy z Unii, zalesianie trzeba było wstrzymać. W powiecie płockim zalesiono około 110 ha u 25 rolników, starostwo miesięcznie wypłaca im ok. 17 tys. zł. 250 rolników odeszło z kwitkiem, kiedy przestała obowiązywać ustawa o przeznaczeniu gruntów rolnych pod zalesienia. W powiecie gostynińskim zalesiono wtedy 30 ha u 10 rolników (czekało jeszcze 146 rolników z 560 ha), a w sierpeckim lasy posadzono na ok. 70 ha (przy zgłoszonych 700).
Odprawieni z kwitkiem rolnicy, jak kania dżdżu, czekali na podobny program unijny. Od 1 września br. zalesianiem gruntów rolnych zajmuje się ARiMR. Jednym z załączników do wniosku o zalesienie jest wypis z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w którym zaznaczono, że dany teren może zostać zalesiony. W całej Polsce plany zagospodarowania straciły ważność 31 grudnia 2003 r. Nowe dopiero trzeba tworzyć: – Na razie żadna z gmin powiatu płockiego nie ma aktualnego planu zagospodarowania przestrzennego – słyszymy w Starostwie Powiatowym w Płocku. – Najbliżej celu jest gmina Gąbin. Niektóre gminy, na przykład Nowy Duninów czy Bodzanów, mają plany zatwierdzone tylko częściowo. W takiej sytuacji są prawie wszystkie gminy w Polsce.
Aldona Kowalska z wydziału zarządzania środowiskiem w Starostwie Powiatowym w Sierpcu potwierdza podobną blokadę zalesień w okolicach Sierpca. Istnieje szansa, że to się zmieni: – Wiadomo, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zastanawia się, w jaki sposób zmienić akty prawne, aby można było prowadzić zalesienia bez aktualnych planów przestrzennych, ponieważ ich opracowanie i zatwierdzenie to długa procedura.
Wstępnie zakłada się, aby można było zalesiać na podstawie decyzji administracyjnej o warunkach zabudowy, bez konieczności posiadania przez gminę planu miejscowego. Nadzieję na taki stan rzeczy ma również powiat gostyniński. Na razie jedynie gmina Sanniki jest już po przetargu na opracowanie nowego planu, gminy Gostynin, Szczawin Kościelny i Pacyna mają jedynie zatwierdzone plany miejscowe. Tak więc praktycznie w żadnej z gmin regionu płockiego rolnicy nie mogą starać się o zalesiania gruntów o niskiej bonitacji.
A mają dużo do stracenia. Unia udziela wsparcia na zalesianie – wypłacane jest jednorazowo, po wykonaniu zalesienia (od 4,3 do 8,3 tys. zł za ha), wypłaca premię pielęgnacyjną – przez 5 lat po zalesieniu (od 420 do 750 zł za ha – bez stosowania środków owadobójczych lub od 700 do 1100 zł za ha – z zastosowaniem środków owadobójczych) oraz premię zalesieniową – wypłacana przez 20 lat (od 360 do 1400 zł za ha rocznie, w zależności od dochodów z rolnictwa). Wnioski o zalesienie trzeba złożyć do końca tego roku. Wymieniona wysokość wypłacanych rolnikowi pieniędzy zależeć będzie od wielu różnorakich czynników, na przykład regionu uprawy czy kosztów jej pielęgnacji.
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze