Trudna sytuacja Zakładów Mięsnych w Płocku została w końcu opanowana, a przy okazji widmo masowych zwolnień w firmie zatrudniającej blisko 600 osób powoli odchodzi w zapomnienie. W Ministerstwie Skarbu Państwa znalazły się pieniądze na ratowanie Zakładów Mięsnych w Płocku. Płocka firma w całości należy do skarbu państwa, a Ministerstwo Skarbu dysponuje pieniędzmi na pomoc publiczną. Zostają one wygospodarowane z odpisania 15% od prywatyzacji. Służą do restrukturyzacji firm i pochodzą ze środków skarbu państwa.
– Przyznając te środki, chcemy w ten sposób ratować firmy i nie dopuszczać do ich upadłości – przekonuje Józef Woźniakowski – podsekretarz Stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa.
Nie tak łatwo zdobyć jednak owe 15%. Zakład najpierw musi przedstawić program naprawczy, który udowodni, że firma stanie się konkurencyjna w swoim regionie, i że dzięki dobrze ulokowanym, przyznanym środkom, będzie przynosiła zyski. Zakłady Mięsne w Płocku przygotowały taki program naprawczy już kilka miesięcy temu.
- Przysłany do nas program naprawczy Zakładów Mięsnych pokazał, że mogą otworzyć się nowe, lepsze perspektywy. Doceniliśmy też wieloletnią tradycję tego podmiotu gospodarczego – twierdzi Józef Woźniakowski.
Choć zgoda departamentu na przyznanie środków w wysokości 5 mln. 900 tys.zł już jest, trzeba liczyć się z kolejnym schodkiem. Program naprawczy musi jeszcze dodatkowo przebadać i sprawdzić Urząd Ochrony Konkurencji i Klienta. Wniosek trafił tam w poprzedni poniedziałek. Prezes Zakładów Mięsnych Krzysztof Łukaszewicz, optymistycznie przypuszcza, że w ciągu dwóch tygodni środki zostaną przekazane. Jednak jak doświadczenie pokazuje, często wnioski zatwierdzone przez departament, muszą niestety dodatkowo “poleżakować” w UOKiK.
Zakłady Mięsne są już w trakcie wdrażania programu naprawczego. Wszyscy są dobrej myśli. Minister Józef Woźniakowski dodaje jednak, że pomimo zaufania, jakim podmiot gospodarczy został obdarzony przez Ministerstwo Skarbu Państwa, musi się on liczyć ze wzmożoną kontrolą i uwagą skierowaną na każde posunięcie. – Na bieżąco weryfikowane są wszystkie warunki umowy i programu naprawczego. W razie stwierdzenia nieprawidłowości może to skończyć się dla zakładu nałożeniem kar. Są to pieniądze społeczne, przyznawane ze szczególną troską i nie możemy pozwolić, by przepadły. Oprócz rozważnego dysponowania funduszami, ważne jest również dla nas to, aby przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, ratować nasze firmy. Cieszę się, że w tym konkretnym przypadku istniała możliwość pomocy. Nieco inaczej przedstawia się sytuacja innej firmy z regionu – Cukrowni “Borowiczki”, jednak i w tym przypadku staramy się dołożyć wszelkich starań, żeby ludzie nie tracili miejsc pracy. Szukamy obecnie wyjścia dla tej trudnej sytuacji – stwierdził minister.
Wracając do płockich Zakładów Mięsnych, można przypuszczać, że kontakt z Ministerstwem Skarbu Państwa będzie dość częsty. Prezes Krzysztof Łukaszewicz ma nadzieję, że ta szczególna uwaga również pomoże zakładowi sprawniej funkcjonować, a po otrzymaniu zastrzyku finansowego otworzą się kolejne możliwości m.in. przyznanie bankowych kredytów obrotowych.
Blanka Stanuszkiewicz
Fot. Dariusz Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze