W jednym z poprzednich numerów Tygodnika Płockiego pisaliśmy o wraku samochodu Tico pozostawionym na terenie parku krajobrazowego w Jarze Brzeźnicy. Z naszych informacji wynika, że wrak nadal pozostaje w tym miejscu. Jak się można było spodziewać, nie jest to jedyny samochód, który nie nadaje się do użytku, a mimo to zajmuje miejsce parkingowe.
Jeden z czytelników zaproponował redakcji, by zajęła się porzuconym autem, stojącym od kilku miesięcy na parkingu przy ulicy Reja, tuż obok Miejskiego Przedszkola nr 27.
– Auto spaliło się w wakacje, a wrakiem nie zainteresowała się ani straż miejska, ani Miejski Zarząd Dróg w Płocku. Nie muszę dodawać, że jest to uciążliwe dla mieszkańców, bo w dzisiejszych czasach każde miejsce parkingowe jest na wagę złota. Tymczasem jest jakiś spór między instytucjami, które powinny się tym problemem zająć, a wrak jak stał, tak stoi – tłumaczy czytelnik.
Poprosiliśmy o wyjaśnienia rzecznika Straży Miejskiej Jolantę Głowacką. – Sprawa spalonego wraku opla corsy na terenie gminnej działki przy ul. Reja jest nam znana. Niestety brak jest możliwości ustalenia jego właściciela przez CEPiK, gdyż pojazd nie posiada tablic rejestracyjnych, ani naklejki identyfikacyjnej z numerem rejestracyjnym – wyjaśnia rzeczniczka.
Problem polega na tym, że pojazd nie znajduje się na drodze publicznej, a zgodnie z przepisami, kwestie usunięcia wraku pojazdu reguluje art. 50 a ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym: „auto, a właściwie wrak, może zostać usunięte z drogi przez straż miejską na koszt właściciela lub posiadacza z dróg publicznych oraz wewnętrznych, położonych w strefie zamieszkania albo w sferze ruchu”. Ten pojazd znajduje się poza tymi miejscami.
Ale to nie znaczy, że nic w tej sprawie nie zostało zrobione. Strażnik rejonowy rozmawiał z dyrektorem przedszkola, poinformował, że pojazd znajduje się na terenie tej nieruchomości. Również kierownik Referatu Strażników Rejonowych przeprowadził rozmowę z dyrektorem przedszkola. Z rozmowy wynikało, że zostało wysłane pismo do Komendy Miejskiej Policji z zapytaniem o termin zakończenia postępowania w sprawie podpalenia pojazdu i ewentualne ustalenie jego właściciela.
– Ponieważ spalony pojazd znajduje się na terenie gminy, wszystkie posiadane przez nas informacje odnośnie pojazdu przekazaliśmy zgodnie z kompetencjami do Wydziału Zarządzania Nieruchomościami Gminy Urzędu Miasta Płocka – zapewnia Jolanta Głowacka.
Zapytaliśmy również dyrektor Miejskiego Przedszkola nr 27 Małgorzatę Bor, dlaczego tak długo, od wakacji, ten spalony pojazd stoi na parkingu. – Sprawa jest w toku, bo jak ustaliłam, popełnione zostało przestępstwo przeciwko mieniu. Teraz jest samochód, ale nie ma jego właściciela. Nie wolno go ruszyć do końca postępowania, bo stanowi dowód w sprawie, nie można go też przestawić w inne miejsce, przynajmniej do chwili, kiedy nie zostanie zakończone śledztwo – słyszymy.
Jak przed każdą placówką oświatową, tak i przed Miejskim Przedszkolem nr 27 nie ma wystarczająco dużo miejsc parkingowych. Do chwili zakończenia śledztwa, ta sytuacja się nie poprawi.
tekst i fot. Jol.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jest takich więcej w Płocku. Może nie wyglądają aż tak strasznie, ale jednak. Np bez powietrza w kołach.
Na samej ul. Piasta Kołodzieja stoją dwa auta granatowy Golf i białe Seicento, które zgłaszałam kilkakrotnie do Straży Miejskiej... Stoją bez powietrza w kołach od kilku lat i blokują miejsca parkingowe... Nikt się nimi nie zainteresował... zapraszam redakcję na sesję zdjęciową. Może ktoś się nimi zajmie...
Na Głowackiego pomiędzy Słoneczną a Wyszogrodzką stoją 2 trupy.
Na imielnicy przy preczkolu stoi samochód z dobre 6miesięcy bez ruchu
Na Lachmana 2 sztuki Renault od kilku lat stoją. Jeden już mchem zaczyna zarastać
Jak dla mnie sprawa prosta jest. Mieszkańcy powinni się zgadać wystawić pojazd na drogę wtedy służby zająć się nim będą mogły bo będzie stał na drodze publicznej.
Odbiorę bezpłatnie każde z takich aut zawalających stważających problem właścicielom legalna umowa kupna sprzedaży 665556034 płock i okolice
Na zgliczynskiego koło mopsu już 5 lat stoi nieużytkowany zielony stary Ford. Właściciel nie znany choć miał tez drugi taki wrak, niecały rok temu zabierali go złomiarze. O drugim państwo chyba zapomniało, a walka o miejsce w godzinach pracy mopsu jest na wagę złota
Królowej Jadwigii 2. Stoją trzy auta już kupę czasu i nikt nic z tym nie robi.
Jest takich więcej w Płocku. Może nie wyglądają aż tak strasznie, ale jednak. Np bez powietrza w kołach.
Na samej ul. Piasta Kołodzieja stoją dwa auta granatowy Golf i białe Seicento, które zgłaszałam kilkakrotnie do Straży Miejskiej... Stoją bez powietrza w kołach od kilku lat i blokują miejsca parkingowe... Nikt się nimi nie zainteresował... zapraszam redakcję na sesję zdjęciową. Może ktoś się nimi zajmie...
Na Głowackiego pomiędzy Słoneczną a Wyszogrodzką stoją 2 trupy.