Reklama

Zajęcia z robotyki, setki konstrukcji i oddane grono fanów, czyli… Świat Cioci od klocków LEGO

07/11/2021 13:28

Z Joanną Krysztoforską, instruktorem robotyki i uczestniczką programu LEGO Masters, której profil na TikToku obserwuje prawie 300 tysięcy osób, rozmawia Joanna Biała

Na początek standardowe pytanie: jak to było z tym LEGO? Czy to pasja zaczerpnięta z dzieciństwa, czy może narodziła się już w dorosłości?

Klocki LEGO przynajmniej każdy z nas chociaż raz widział w życiu, u mnie było tak samo. Za tak zwanego „dzieciaka” nie miałam własnych zestawów, w latach '90 były one trochę trudniej dostępne. Bawiłam się nimi dopiero, gdy moje rodzeństwo zaczęło mieć własne dzieci. Później w wieku nastoletnim trochę ta pasja ucichła. Na nowo obudziła się na studiach, gdy dostałam ofertę pracy jako instruktor Robotyki z klocków LEGO. Praca miała być na okres studiów informatycznych, a została ze mną i tak już trwa prawie 8 rok.

Reklama

Jak wygląda twoja kolekcja LEGO? Czy to już ten moment, gdy konstrukcje z klocków mają swój własny pokój?

Gdybym zaprosiła cię do mieszkania, to zastanawiałabyś się, czy to jeszcze mieszkanie, czy już sklep z zabawkami lub muzeum zabawek. Marzeniem każdego kolekcjonera - czy to klocków LEGO czy innej pasji - jest mieć oddzielne pomieszczenie na to wszystko. Niestety na 40 m2 jest to trudne... Dobrze, że narzeczony lubi zmiany w mieszkaniu i nie przeszkadza mu wieszanie kolejnych półek (śmiech). No i mam jeszcze możliwość wywożenia zestawów do swojej pracy, gdzie tam mam oddzielną salę poświęconą tylko klockom LEGO.

Reklama

Szukanie i kupowanie nowych zestawów pochłania z pewnością sporą ilość czasu, jak i funduszy. Czy często jest tak, że zamiast buszowania w galerii w poszukiwaniu nowych ciuchów wybierasz poszukiwanie LEGO, a zamiast kupić nowy kosmetyk zamawiasz ciekawy zestaw?

Niestety, gdybyś wybrała się ze mną na zakupy do galerii, to skończyłoby się na tym, że zamiast szukania jakiś ubraniowych perełek wylądowałybyśmy w LEGO STORZE (śmiech). Na szczęście mam też wielu fanów, którzy np. podsyłają mi linki z promocjami w różnych sklepach. Więc czasu aż tak dużo to już nie zajmuje. Jednak uwierz, jestem na bieżąco z każdymi nowościami.

Reklama

Jak uważasz – czy LEGO to hobby dla każdego? Składanie różnych konstrukcji na pewno wyzwala dużą kreatywność. Czy oprócz tego jest na przykład swego rodzaju sposobem na relaks?

Na pudełkach klocków LEGO jest przedział wiekowy od 4 - 99lat. Myślę, że to idealnie określa, że klocki LEGO są dla każdego! Często dostaję komentarze typu „jak ty możesz tyle tego budować, ja bym nie miał/nie miała cierpliwości”. Później daję takiej osobie coś do zbudowania i nagle widzę ten błysk w oczach i zachwyt takim małym światem z klocków. To mega fajne. Wachlarz serii i rodzajów klocków jest ogromny! Więc każdy ma możliwość znalezienia odpowiedniej serii dla siebie.

Reklama

Prowadzisz ciekawe zajęcia z robotyki dla najmłodszych. Jak dzieciaki sobie na nich radzą?

Tak, od 8 lat jestem instruktorem Robotyki z klocków LEGO, poznałam przez ten czas ogrom dzieci, bardzo dużo z nich już skończyła szkołę podstawową i czasami wpadają na zajęcia przyprowadzając młodsze rodzeństwo! Zajęcia dają ogromne możliwości. Pobudzają wyobraźnię, rozwijają motorykę (budowanie konstrukcji przestrzennych działa bardzo dobrze!). Dzieci na zajęciach poznają podstawy programowania ponieważ każdą z budowli uruchamiają. Uczą się podstawowych funkcji motorycznych jak koła zębate. Uczą się również współpracy ponieważ dzieci budują w parach. Zalet jest bardzo dużo. A przedział wiekowy jest prawie nie ograniczony. Najmłodsze dziecko, jakie przychodziło do mnie na zajęcia, miało 5 lat i super sobie radziło. Oczywiście są grupy wiekowe. Więc to nie tak, że 5 latek budował z 12 latkiem. Ale to jest właśnie fajne, że na tych zajęciach mamy możliwość dostosowania tematyki i zaawansowania zajęć.

Reklama

Przejdźmy do udziału w programie Lego Masters. Jakie to były emocje? Czy wpłynęło to na twoją rozpoznawalność jako „Cioci od klocków LEGO”?

Udział w programie LEGO MASTERS to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć. Emocje były niesamowite. Super było zobaczyć wszystko od tak zwanej „kuchni” kamery - scenografię, cały przebieg. Sam fakt, że na planie siedziało się po 12-15 godzin każdego dnia, a finalnie widzi się na ekranie 1,5 godziny. Mimo, że nie wygraliśmy z Kajetanem programu, to dał on nam bardzo dużo nowych możliwości. Rozwijania się i chociażby przełamywania własnych barier. Dzięki obecności z kamerami, wywiadom czy nawet goszczeniu w największej śniadaniówce w Polsce, nie mamy poczucia krępowania się i wstydu z wypowiedziami na forum lub „gadaniu do telefonu” i wysyłaniu tego na social media.

Reklama

Całą rozmowę przeczytacie w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

(jb)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ania - niezalogowany 2021-11-12 12:15:47

    Fajnie jest łączyć pracę z pasją :) Ja np kocham ogrodnictwo i mam przy domu własny biznes, któremu się poświęcam. Po całym dniu chodzenia po ogrodzie i sklepie zawsze mam brudne buty i przez to cały przedpokój wygląda jak pobojowisko, ale włączam iRobota i jest elegancko. Moje dzieciaki uwielbiają te klocki i super, że mogą rozwijać kreatywność świetnie się bawiąc.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości