Od kilku tygodni, dokładnie od 20 maja, wśród płockich kibiców piłki nożnej panuje radość. Piłkarze Wisły Płock awansowali do najwyższej klasy rozgrywkowej, a to oznacza, że od 15 lipca – dnia inauguracji rozgrywek – płocczanie walczyć będą z najlepszymi krajowymi drużynami o mistrzostwo Polski. Pierwszym rywalem podopiecznych trenera Marcina Kaczmarka będzie w najbliższy piątek Lechia Gdańsk.
Bardzo krótko trwał okres przygotowawczy do nowego sezonu. Piłkarze wywalczyli awans do Ekstraklasy 20 maja, ale zakończyli rozgrywki dopiero 4 czerwca. Po 10-dniowym urlopie wrócili do treningów. Niemal od razu zagrali spotkanie kontrolne z Lechem Poznań, w którym odnieśli porażkę 0:2. Zaraz potem wyjechali za zgrupowanie do Grodziska Wielkopolskiego. Tam odbyły się trzy kolejne sparingi. Najpierw płocczanie ulegli po samobójczym golu 0:1 będącemu na zupełnie innym etapie przygotowań Zagłębiu Lubin, następnie bezbramkowo zremisowali z drużyną I ligi – Miedzią Legnica oraz pokonali 1:0 Polonię Środa Wielkopolska.
Ostatnie dni przed inauguracją ligowych rozgrywek spędzili na własnych obiektach. W przerwie między treningami zagrali w miniony piątek z Arką w Gdyni. Czasu na przygotowania nie było zbyt dużo, ale wystarczyło, by spróbować zbudować zespół i połączyć „starych” zawodników z nowymi, tak by stworzyć drużynę na miarę Ekstraklasy.
Wszyscy oczekiwali na ruchy kadrowe w zespole Wisły. Zainteresowanie dotyczyło tych, którzy z zespołu odejdą, a także tych, którzy go wzmocnią. Szybko okazało się, że przede wszystkim skorygowano listę obecnych piłkarzy, skreślonych zostało kilkanaście nazwisk. Część z nich wypożyczono, z innymi rozwiązano kontrakty lub pozwolono na poszukiwanie nowego pracodawcy. Na dodatek nikt ze składu podstawowego, przynajmniej z tych zawodników, na których pozostaniu zależało trenerowi, nie zmienił barw klubowych. Przez kilka dni cały piłkarski Płock żył pytaniem, czy kontrakt z klubem przedłuży Arkadiusz Reca, który otrzymał kilka ciekawych propozycji. Jak się jednak okazało, młody pomocnik zdecydował się pozostać w Wiśle i mamy nadzieję, że nadal będzie strzelał bramki dla płockiej drużyny.
Szerokim echem odbiły się dotychczasowe transfery Wisły. Do zespołu dołączyli: obrońcy – Kamil Sylwestrzak, były kapitan Korony Kielce i Tomistav Bozic, który przyszedł z Górnika Łęczna, oraz pomocnik Dominik Furman, wcześniej zawodnik Toulouse FC. Klub zakontraktował także 18-letniego młodzieżowego reprezentanta Polski, pomocnika Jakuba Łukowskiego i testuje równie młodego Sebastiana Milewskiego. Kontrakt zawodowy po Bartłomieju Błachnio, Eryku Padziku, Krystianie Pomorskim i Sewerynie Triuskolaskim podpisał kolejny wychowanek 16-letni Jakub Perlak.
Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec listy transferowej Wisły Płock. Prezes Jacek Kruszewski cały czas rozmawia z zawodnikami, którzy są w kręgu zainteresowania trenera Kaczmarka, być może usłyszymy kolejne nazwiska nowych piłkarzy. Prezes nie ukrywał, że chce zawodników, którzy mają wzmocnić zespół, a nie tylko uzupełniać skład. Każdy, kto założy wiślacką koszulkę, ma dawać gwarancję, że jest przydatny drużynie.
Na razie znane są dokładne terminy trzech pierwszych kolejek rozgrywek Ekstraklasy. Warto wiedzieć, że pierwszy mecz, Wisła – Lechia Gdańsk, będzie transmitowany przez Eurosport 2, czyli dostępny dla widzów niemal w całej Europie. To znakomita promocja Płocka, Wisły i całej społeczności piłkarskiej w mieście. Kibice na pewno zatroszczą się o odpowiednią oprawę pojedynku.
Wisła Płock ma bardzo trudny początek sezonu, w którym wystąpi jako beniaminek. Najpierw spotka się z 5. ekipą poprzednich rozgrywek – Lechią, potem jedzie do 2. w tabeli Piasta Gliwice, a w trzeciej kolejce podejmować będzie mistrza Polski – Legię Warszawa. Ciekawszego początku sezonu nie można sobie było wymarzyć. Wisła ma trudnych przeciwników i musi pokazać, że miejsce w gronie 16 najlepszych polskich drużyn jej się należy Nie będzie to łatwe. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze